Z wyników Internetowego Badania Płac, opracowanego przez wynagrodzenia.pl wynika, że najbardziej "opłacalne" są nauki ścisłe i specjalizacje w dziedzinie nowoczesnych technologii (informatyka, elektronika, automatyka). Wśród absolwentów wyższych uczelni, ci, którzy ukończyli te kierunki, należą do najlepiej zarabiających. Ich zarobki średnio przekraczają nieznacznie 3790 zł.
Ekonomiści na 3. miejscu
Tuż za nimi uplasowali się magistrowie po studiach ekonomicznych, których średnie wynagrodzenie wynosi 3,5 tys. zł. Niewiele mniej zarabiają absolwenci klasycznych kierunków technicznych, takich jak mechanika, budownictwo, przemysł ciężki.
Ze statystycznego punktu widzenia, najgorzej przedstawia się sytuacja osób, które zdecydowały się na podjęcie studiów pedagogicznych. Po ich ukończeniu mogą liczyć na mniejsze korzyści finansowe niż osoby bez wyższego wykształcenia.
Dyrektorzy bez dyplomu
Z pewnością czynnikiem wyznaczającym wartość takich a nie innych studiów są możliwości awansu. Wśród dyrektorów generalnych legitymujących się wyższym wykształceniem najwięcej jest osób po kierunkach ekonomicznych. Stanowią 19,8% wszystkich dyrektorów generalnych. Na drugim miejscu są humaniści (13,6%), dalej zaś absolwenci klasycznych kierunków technicznych (12,8%).
Jednak wbrew potocznemu mniemaniu do awansu wcale nie jest konieczne posiadanie dyplomu wyższej uczelni. Najwięcej, bo aż 22% wszystkich dyrektorów generalnych nie może pochwalić się tytułem magistra.
Na średnim szczeblu zarządzania (wśród osób z wyższym wykształceniem) również dominują ekonomiści - wynika z opracowania wynagrodzenia.pl. Stanowią ponad 15% kierowników dużych zespołów. Jednak decydując się na studia ekonomiczne musimy uwzględnić konkurencję ze strony kolegów po fachu. Ze względu na nasycenie rynku pracy specjalistami w tej dziedzinie tylko 3,8% ekonomistów zostaje dyrektorami generalnymi. Zdecydowanie więcej szans mają absolwenci studiów MBA (ponad 13% z nich zostało dyrektorami).