Reklama

Założyciele CDRL: wykonaliśmy budżet, ale koszty grupy nadal są za wysokie

Dystrybutor i sprzedawca odzieży dziecięcej i młodzieżowej ma za sobą udane drugie półrocze 2025 r. W nadchodzących latach planuje poprawę wyników. Jak chce to zrobić mówią „Parkietowi” prezes Marek Dworczak i wiceprezes Tomasz Przybyła.

Publikacja: 20.01.2026 06:00

Marek Dworczak (z prawej) i Tomasz Przybyła, założyciele CDRL.

Marek Dworczak (z prawej) i Tomasz Przybyła, założyciele CDRL.

Foto: materiały prasowe

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wyzwania napotkała grupa CDRL w ostatnich latach i jak wpłynęło to na kurs jej akcji?
  • Jakie strategie CDRL planuje wdrożyć, aby poprawić swoje wyniki finansowe w nadchodzących latach?
  • Jakie działania CDRL podejmuje w kontekście rozwoju e-commerce i współpracy z platformami marketplace?
  • W jaki sposób CDRL planuje zoptymalizować koszty operacyjne i jakie inwestycje są w planach?
  • Jakie są perspektywy CDRL w kontekście ekspansji międzynarodowej i zmian w strukturze sklepów stacjonarnych?
  • Jakie plany dotyczące dywidendy ma grupa CDRL i od czego zależy ich realizacja?

Grupa CDRL (właściciel marek odzieżowych Coccodrillo, Lemon Explore, Petit Bijou i Mokida), a co za tym idzie także akcjonariusze spółki, nie mają za sobą łatwych lat. W poniedziałek kurs akcji spółki z Kościanu dotknął rocznego minimum (7,6 zł), a w ciągu 3 lat papier potaniał o prawie 57 proc. (maksymalnie kosztował w tym czasie nawet 22 zł). Po trzech kwartałach 2025 r. grupa miała niecałe 193 mln zł przychodu (spadek z niecałych 200 mln zł rok wcześniej), ograniczyła stratę operacyjną do około 1 mln zł i wykazała niewielki zysk (0,13 mln zł). 

O tym, co czeka grupę rozmawialiśmy z założycielami i głównymi menedżerami giełdowej firmy: Markiem Dworczakiem i Tomaszem Przybyłą. Razem mają oni akcje dające prawie 90 proc. głosów na walnym zgromadzeniu CDRL. 

Zarząd CDRL: spora konkurencja, ale wykonaliśmy pierwotny budżet

Konkurencja w segmencie artykułów dla dzieci jest spora, ale przewagą CDRL jest to, iż jest  właścicielem jednej z dwóch największych (obok Smyka) wyspecjalizowanych w asortymencie dziecięcym sieci sklepów. W miejscowościach, gdzie widzi dla siebie potencjał CDRL najostrzejszym rywalem jest obecnie sieć Sinsay, należąca do LPP. Mimo tego spółka po kilku trudnych latach zaczęła ponownie przyciągać klientów i za sprawą rozszerzenia asortymentu ma za sobą udane drugie półrocze 2025 r. – ocenili menedżerowie.

– Być może dzięki nowej kolekcji, a być może dzięki wzrostowi konsumpcji w Polsce trzeci kwartał 2025 roku był dobry, a czwarty o wiele lepszy niż zabudżetowany, dzięki czemu udało nam się zrekompensować słabe wyniki widoczne w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Cały rok zakończyliśmy wykonując pierwotny budżet – powiedział nam Tomasz Przybyła, wiceprezes CDRL. Założenia tego budżetu nie są znane. 

Reklama
Reklama

– Przeprowadziliśmy optymalizację działalności w Rumunii – poinformował także. Jak wyjaśnił, zrezygnowano tam m.in. z wynajmu magazynu dla przesyłek internetowych. – Wysyłamy towar z Polski, co obniża koszty e-commerce – powiedział wiceprezes.

Plan na 2026 rok:  wzrost w Polsce, status quo za granicą 

Rok 2025 Grupa CDRL zakończyła prowadząc w Polsce około 239 sklepów, a ogółem około 360 – przekazała nam spółka. 

– Analizując sytuację naszych sklepów stacjonarnych widzimy, że przynoszą one zyski, ale ze względu na wysokie koszty prowadzenia m.in. w galeriach handlowych, w niektórych przypadkach są one niewystarczające. W Polsce zamierzamy w tym roku zamknąć ok. 5-10 sklepów, jednocześnie rozwijając sieć salonów franczyzowych o kolejne 30 otwarć planowanych w tym roku, by na koniec 2026 roku posiadać ok. 270 sklepów na mapie Polski – powiedział Tomasz Przybyła.

– Jeśli chodzi o sklepy stacjonarne za granicą, myślimy o utrzymaniu status quo, czyli około 120 sklepów. Priorytetem w tym roku będzie utrzymanie sklepów w Czechach, Słowacji i Rumunii. Wcześniej byliśmy ukierunkowani na rozwój na rynkach wschodnich, gdzie doszło do załamania – powiedział Przybyła. Nie wykluczył on, że spółce może się udać wrócić na rynek ukraiński, ale nie podał szczegółów.

Właściciel Coccodrillo idzie po dodatkowe kilka proc. rocznie. Wierzy w internetowe platformy

– Spektakularnych wzrostów skali działalności naszej grupy nie należy się spodziewać. Będzie to raczej kilka proc.. Chcemy rosnąć zarówno pod względem obrotu sklepów stacjonarnych, jak i on-line – powiedział wiceprezes.

– Nie przewidujemy podwyżek cen. Będziemy ograniczać skalę promocji, dzięki czemu marża (brutto na sprzedaży – red.) zostanie utrzymana, a być może nawet wzrośnie – powiedział Przybyła, pytany, dzięki czemu przychody mają rosnąć.

Reklama
Reklama

Wzrost przychodów Grupa CDRL chce osiągnąć rozwijając ofertę produktową pod markami Coccodrillo i Lemon Explore oraz Mokida o zabawki czy kosmetyki dla dzieci oraz zwiększając zasięg sprzedaży e-commerce, która odpowiada za około 30 proc. przychodów grupy – zapowiada Marek Dworczak.

Monobrandowe e-sklepy Coccodrillo działają w Polsce, Czechach, Słowacji i w Rumunii, a grupa chce je nadal rozwijać. Zdaniem zarządu rosnąć będzie także znaczenie multibrandowego e-sklepu Mokida oraz współpraca z marketplace’ami zewnętrznymi.

– Widzimy potencjał we współpracy z marketplace’ami. Chcemy się rozwijać za granicą, tam, gdzie obecni są nasi partnerzy. Aktualnie nasze produkty dostępne są na Allegro, Answear i w Modivo. Na Allegro jesteśmy także za granicą, gdzie działa ta platforma – wyliczył wiceprezes CDRL. – Z marką Lemon Explore, która oferuje odzież outdoorową techniczną i sportową dla młodzieży, np. snowboardową, weszliśmy w ub.r. na platformę Decathlonu. W grudniu rozpoczęliśmy rozmowy o wejściu na Zalando do Niemiec, Szwajcarii i Austrii. W Rumunii jesteśmy obecni na platformie Fashion Days, która jest tam popularniejsza niż Zalando – wyliczył Tomasz Przybyła.

Jak podaje zarząd, w 2025 r. przychody z e-commerce sklepów multibrandowych, tj. marketplace'ów grupy urosły o 60 proc.

– Nasze plany na 2026 r. zakładają wzrost o 40-50 proc. w tym kanale – podał wiceprezes. – Natomiast w wypadku e-commerce monobrandowego Coccodrillo mamy do czynienia z dość mocnym nasyceniem, a obroty zależą od naszej aktywności marketingowej – dodał, wskazując, że w jego wypadku nie należy spodziewać się dynamiki wyższej niż 5-10 proc.

Ogółem udział e-commerce w przychodach grupy może urosnąć w tym roku o 1-2 pkt. proc. w ciągu roku – ocenił zarząd.

Reklama
Reklama

Inwestycje w automatyzację i IT, ale nie w przejęcia. Co z dywidendą?

– Zauważamy , że jako grupa nadal generujemy wysokie koszty. Będziemy dążyć do ich ograniczenia m.in. zamykając nierentowne sklepy czy zmieniając własne na sklepy franczyzowe. Stawiamy również na automatyzację, szczególnie w działaniach centrali – powiedział Tomasz Przybyła.

Według zarządu, inwestycje grupy będą koncentrowały się na systemach informatycznych. Gros kosztów firma już poniosła. – Na upgrade oprogramowania Business Central firmy Microsoft wydaliśmy niedawno sporą jak dla nas sumę 2 mln zł. Koszt ten będzie amortyzowany w tym i przyszłym roku. Zakupiliśmy także sorter, który przyspieszy sortowanie towarów ze zwrotów – poinformował wiceprezes.

Zarząd CDRL zapowiada ostrożne podejście do rynku fuzji i przejęć. – Po trudnej lekcji z 2019 roku, na razie takich planów nie mamy – mówi Tomasz Przybyła. Chodzi o przejęcie sieci sklepów Buslik na Białorusi. W 2023 r. grupa stwierdziła utratę kontroli nad tą firmą, ale inwestycja ta była objęta ubezpieczeniem. 

Czytaj więcej

Odzieżowe CDRL liczy na 20 mln zł odszkodowania od KUKE

– Warto jednak wspomnieć o inwestycji, która okazała się sukcesem. Mam na myśli zakup 40 proc. udziałów w Family Benefits (d. Sale Zabaw Fikołki), która prężnie się rozwija i w tym roku powinna osiągnąć zysk – ocenił Tomasz Przybyła.

Reklama
Reklama

Zarząd pytany, czy CDRL zamierza zwiększyć zaangażowanie w Family Benefits – zaprzecza.

Plany tej spółki zakładać mają rozwój nie tylko w dużych centrach handlowych, ale również w parkach handlowych w mniejszych miejscowościach, za granicą, poszerzenie modelu działalności o franczyzę oraz zwiększenie skali kooperacji handlowej między operatorem Fikołków a CDRL. – W ubiegłym roku dostarczyliśmy Family Benefits 300 tys. par skarpetek – wskazał Tomasz Przybyła.

Czytaj więcej

Odzieżowa szafa z dywidendami. Które spółki mogą podzielić się zyskiem z akcjonariuszami?

Niewiele odzieżowych spółek z GPW wypłaca inwestorom dywidendę. CDRL miało taki zwyczaj i chciałoby do niego wrócić.  – Nie mamy polityki dywidendowej i nie planujemy jej ogłaszać. Jednak po trzech latach przerwy, chcielibyśmy wrócić do dzielenia się zyskami z akcjonariuszami. Na tym etapie nie można przesądzać, czy i kiedy mogłoby dojść do ewentualnej wypłaty dywidendy – rozważania w tym zakresie mogą dotyczyć także bieżącego roku, o ile pozwolą na to wyniki spółki i sytuacja rynkowa – poinformowali menedżerowie spółki. 

Handel i konsumpcja
Akcje Dadelo kontynuują zeszłoroczny rajd
Handel i konsumpcja
Wittchen chce skupić akcje własne za 81 mln zł
Handel i konsumpcja
CCC zmieni się w Modivo i ma zgodę na skup akcji
Handel i konsumpcja
Pepco Group pod kreską po wynikach
Handel i konsumpcja
Dino Polska z negatywną reakcją na wyniki konkurenta
Handel i konsumpcja
Dino Polska ostro w dół po wynikach Biedronki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama