O ponad 15 proc. do około 138 zł urósł od początku roku kurs akcji obuwniczo-odzieżowego giganta z Polkowic – założonej przez Dariusza Miłka spółki CCC. W ten sposób walory odreagowują silny spadek widoczny w drugim półroczu 2025 r., do którego przyczyniły się dwie zagraniczne publikacje: autorstwa Ningi Research (z 16 października) i dziennikarza „Financial Times” Euana Healy'ego w serwisie internetowym dziennika – „Alphaville” (15 grudnia). W uproszczeniu w obu publikacjach pojawiły się sugestie, że CCC nie informuje inwestorów w czytelny sposób o swojej sytuacji biznesowej, a co za tym idzie, także finansowej.
Ningi Research zarzuciło CCC głównie to, że prezentowane przez grupę dane sprzedażowe są sztucznie zawyżone za sprawą transakcji ze spółką MKRI (prowadzi sklepy Worldbox i Kaes) przed planowanym przejęciem kontroli. Także dziennikarz „FT” skupił się na powiązaniach osobowych i biznesowych CCC, mogących wpływać na rezultaty grupy. Opisał m.in., że bratowa partnerki życiowej Dariusza Miłka kupiła od polskiej firmy biznes w Rosji, zastanawiał się, dlaczego pracownicy spółki Adler prowadzącej sprzedaż na Ukrainie czują się pracownikami CCC oraz co łączy CCC ze spółką Giro Trading – agentem sprzedażowym.
Sceptycyzm analityków, zainteresowanie KNF
CCC odrzuciło zarzuty i sugestie zawarte w obu publikacjach podkreślając, że obie są inspirowane przez podmioty grające na krótko na akcjach, a więc liczące na silny spadek notowań.
Czytaj więcej
Aż 25 krótkich pozycji widnieje obecnie w rejestrze publikowanym przez KNF. Niekwestionowanym faw...