Apator się ceni
Wejście strategicznego inwestora do toruńskiego Apatora na pewno nie nastąpi w tym roku. Zarząd spółki chce wcześniej zakończyć restrukturyzację. 1 kwietnia 2000 r. chce zwolnić zajmowaną obecnie 3,5-hektarową działkę w centrum miasta, na sprze-daży której może zarobić 20 mln zł.- Nie chcemy przyśpieszonego wejścia inwestora strategicznego do Apatora, gdyż obecna wycena spółki nie odzwierciedla w pełni jej wartości - powiedział PARKIETOWI Kazimierz Piotrowski, wiceprezes i dyrektor finansowy spółki. Kilka miesięcy temu zarząd Apatora informował, iż rozmowy ze strategicznym partnerem mogą zostać zakończone we wrześniu br. Zdaniem K. Piotrowskiego, gdyby wejście inwestora nastąpiło obecnie, to nie udałoby się uzyskać za spółkę tyle, ile będzie można w przyszłym roku. Powodem jest przeprowadzany właśnie program restrukturyzacji, który odbije się niekorzystnie na tegorocznych wynikach finansowych firmy. Po ostatniej korekcie w dół, zysk firmy wyniesie jedynie milion zł, o 2,5 mln zł mniej, niż prognozowano wcześniej. Na pogorszenie wyników wpływ ma także zła sytuacja w górnictwie - 13% wartości sprzedaży firmy trafia do tej branży.Według dyrektora K. Piotrowskiego, już w przyszłym roku będą widoczne efekty prowadzonych obecnie działań. Nastąpi obniżka kosztów, gdyż zakończona zostanie restrukturyzacja zatrudnienia. 1 kwietnia 2000 r. Apator będzie gotowy zwolnić 3,5-hektarową działkę w Toruniu. Pierwotnie mówiono, że do jej sprzedaży również dojdzie w 1999 r. Wartość działki ocenia się na 20 mln zł. Podobnie jak w przypadku inwestora strategicznego, zarząd Apatora nie chce przyśpieszać sprzedaży działki, aby uzyskać za nią jak najwyższą cenę.Wszystko wskazuje na to, że inwestor będzie pochodził z zagranicy. Według K. Piotrowskiego, w Polsce nie ma bowiem firmy z branży elektromechanicznej, która mogłaby wzmocnić kapitałowo i technologicznie toruńską spółkę. Wcześniej pojawiały się informacje, iż Apatorem zainteresowany jest m.in. koncern ABB oraz Elektrim Volt.Planowane wejście inwestora strategicznego może tłumaczyć fakt, iż kurs akcji toruńskiej spółki od kilku miesięcy zachowuje się inaczej niż indeks rynku równoległego WIRR. Znaczące wybicie z fazy konsolidacji nastąpiło na początku maja i najprawdopodobniej miało związek z transakcjami nabycia akcji spółki, dokonywanymi w tym czasie przez kierownika działu księgowości firmy Mariusza Lewickiego. Jest on drugą - obok Danuty Guzowskiej - osobą posiadającą więcej niż 5% głosów na WZA.Ostatnia "górka" na Apatorze wystąpiła w połowie października. Akcje spółki zdrożały wtedy z około 9 zł do 11 zł. Wzrost ceny miał zapewne związek ze zgłoszonym wówczas wnioskiem o zwołanie NWZA (odbędzie się ono 14 stycznia 2000 r.). Grupa inwestorów (każdy z nich posiada mniej niż 5% głosów), która podpisała się pod tym wnioskiem, chce wprowadzić do Rady Nadzorczej swoich przedstawicieli, a następnie podjąć decyzję o buy backu na dużą skalę.
GRZEGORZ BRYCKI