Tygodniowa stopa zwrotu

18-proc. wzrost wartości walorów Ponaru i 18,6-proc. spadek akcji Euro Bud Invest, to największe zmiany, jakie zanotowano na warszawskiej giełdzie w minionym tygodniu. Oznacza to, iż większość spółek, na których w ostatnich tygodniach dochodziło do gwałtownych załamań, względnie ustabilizowało już swoje notowania, a inwestorzy opanowali emocje związane z ich słabą sytuacją finansową.Dość niespodziewanie najlepiej wypadła wadowicka fabryka elementów hydrauliki Ponar. Trudno jest się doszukiwać jakichś wyjątkowych powodów do wzrostu jej notowań, może jedynie poza wzmożonym obrotem papierami tej spółki. Szczególnie dobrze było to widać w pakietówkach, które dokonywane były po cenach wyższych od fixingu. Drugi na liście, Swarzędz, poinformował w ostatnich dniach, iż przejął rentowne Bielskie Fabryki Mebli oraz zapowiedział kolejne akwizycje. Wydaje się zatem, iż inwestorzy dostrzegli, że spółka powoli wychodzi na prostą. Inna sprawa, iż jej notowania znalazły się na bardzo niskim poziomie i wzrosty można równie dobrze odczytywać jako odreagowanie spadków. Dodajmy, że w przypadku Broka, wzrosty po zakończeniu wezwania mogą być nawet wywołane niewielkimi zleceniami, ze względu na małą płynność.Największym przegranym w ostatnim tygodniu września okazał się Euro Bud Invest. Blisko 20-proc. strata było elementem fali spadków, jakie ostatnio dotknęły spółki znajdujące się w fatalnej kondycji ekonomicznej. Największa w tym ?zasługa? poniedziałkowej sesji, kiedy to rybnicki developer notowany był bez widełek ograniczających wahania kursu i w efekcie stracił 25%. Podobnych przyczyn należy doszukiwać się dla spadków Tonsilu, który również boryka się z kłopotami finansowymi. Trudniej znaleźć wytłumaczenie dla zachowania notowań Kopeksu. Być może większe pakiety ?rzucili? na rynek właściciele walorów pracowniczych, co przy minimalnej płynności automatycznie wywołało spadki.

Adam Mielczarek