Po chwilowym spadku, euro umacniało się we wtorek na fali obaw o powtórną interwencję banków centralnych państw grupy G7 w obronie wspólnej waluty. Wcześniej euro traciło przede wszystkim wobec jena. Europejska waluta osiągnęła poziom najniższy od dwóch tygodni, czyli 94 jeny za euro. W stosunku do dolara euro testowało najniższy poziom od czasu interwencji banków centralnych z 22 września i kosztowało 86,60 centa. Jednak zdaniem analityków, inwestorzy szybko przypomnieli sobie, że tak niski poziom euro grozi ponowną interwencją banków centralnych w jego obronie, dzięki czemu wspólna waluta ponownie znalazła się powyżej poziomu 87 centów. Euro pomogły także obawy inwestorów o przyszłe wyniki amerykańskich przedsiębiorstw.Na początku sesji jen umacniał się wobec pozostałych walut, ponieważ rynek oczekiwał, że po bankructwie japońskiego ubezpieczyciela Chiyoda Mutual Life Insurance japońscy inwestorzy zaczną likwidować swoje aktywa w obcych walutach, które przynoszą im straty. Bankructwo japońskiego ubezpieczyciela nie nadszarpnęło zaufania do odradzającej się japońskiej gospodarki, ponieważ znacznie większe, niż oczekiwano okazały się sierpniowe zamówienia w przemyśle, traktowane przez inwestorów jako państwowy wskaźnik nastrojów gospodarczych. Zamówienia w przemyśle w sektorze prywatnym wzrosły w sierpniu o 26,6%, wobec 11,7-procentowego spadku w lipcu. Analitycy przewidywali wzrost o 9,3%.Jen wzmocnił się do najwyższego od dwóch tygodni poziomu względem dolara. Za dolara trzeba było zapłacić 108,30 jena. Japońska waluta na krótko umocniła się do najwyższego od dwóch tygodni kursu wobec euro, by następnie osłabnąć do poziomu 94,65 jena. Po początkowych spadkach euro wzmocniło się o pół centa względem dolara i kosztowało 87,20 centa. nReuters (Londyn)