- Przesyłanie rozmów telefonicznych w systemie VoIP będzie traktowane jako transmisja danych - nieoficjalnie dowiedziała się Rzeczpospolita w Ministerstwie Łączności (MŁ). Takie rozwiązanie otwiera drogę do niższych cen za połączenia i przełamuje wyłączność TP SA na niektóre rozmowy.
Dzięki temu rozwiązaniu firmy nie muszą mieć koncesji na świadczenie usług telekomunikacyjnych. Omijają więc monopol TP SA. Jednocześnie ich rozmowy są o tańsze niż stawki największego polskiego operatora. Połączenie w systemie VoIP nieco pogarsza jakość rozmowy. Pierwszym z operatorów, który zaczął stosować tę technologię, była Era GSM. Inną firmą wykorzystującą VoIP jest polski oddział Tele2, która przedstawił wczoraj dziennikarzom swoje plany na najbliższe lata. Jego sztandarowym produktem jest pakiet o nazwie Gadatek, który umożliwia połączenia właśnie w VoIP. Rozmowy w tym pakiecie są do 65 proc. tańsze niż taryfa TP SA. Dotyczy to rozmów międzymiastowych, międzynarodowych i z sieciami komórkowymi. Tele2 chce do końca roku zdobyć 50 tys. klientów.
Ciągle jednak nie wiadomo, jak MŁ zakwalifikuje połączenia w systemie VoIP. Jeżeli uzna, że nie jest to przesyłanie danych, od przyszłego roku taka usługa zostanie zakazana. - Przygotowaliśmy rozporządzenie dotyczące VoIP. Na razie jest ono analizowane w Ministerstwie Gospodarki. Nie mogę wypowiadać się na ten temat - powiedział Rzeczpospolitej Przemysław Sypniewski, rzecznik MŁ.