Inwestycje w Krakowskiej SSE wyniosą minimum 700 mln zł
W istniejącej od 2 lat Krakowskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej ? Krakowskim Parku Technologicznym ? może działać 19 firm. Jednak na razie jedyną, która rozpoczęła funkcjonowanie, jest ComArch. Na ukończeniu są prace związane z budową drukarni Donnelley i fabryki Pfaffenhain. Pozostałe projekty na razie są w powijakach. Krakowski Park Technologiczny to najmłodsza i najbardziej specyficzna polska specjalna strefa ekonomiczna. Nastawiona na inwestorów prowadzących działalność gospodarczą w oparciu o najbardziej zaawansowane technologie. Działalność rozpoczęła 1 stycznia 1998 r., a decyzja o jej powstaniu była jedną z ostatnich, jakie podjęła poprzednia koalicja rządowa.Starania o stworzenie w Krakowie specjalnej strefy ekonomicznej trwały ponad rok. Kraków nie spełniał wielu wymagań, jakie decydowały o powoływaniu w Polsce stref. Jako duży ośrodek gospodarczy i naukowy nie był miastem, któremu groziły kłopoty gospodarcze wynikające z transformacji ustrojowej. O dobrej kondycji krakowskiego przemysłu świadczył m.in. bardzo niski poziom bezrobocia. Jedyną szansą na powstanie strefy w Krakowie było nadanie jej charakteru parku technologicznego, w którym prowadziłyby działalność firmy z sektora high-tech. Gra toczyła się wówczas o dużą stawkę, czyli o ściągnięcie amerykańskiej Motoroli, jednego z najpotężniejszych koncernów elektronicznych na świecie. Amerykanie byli zainteresowani budową fabryki półprzewodników i centrum oprogramowania. Możliwość skorzystania z ?podatkowego raju? miała być decydującą kartą w batalii o Motorolę.Po długich targach rząd podjął decyzję o powołaniu w Krakowie specjalnej strefy ekonomicznej niemal rzutem na taśmę. Pośpiech, z jakim wydano rozporządzenie powołujące Krakowski Park Technologiczny, spowodował, że nie ustrzeżono się błędów. Rozporządzenie wzorowano na podobnych aktach prawnych dla działających już stref o charakterze przemysłowym. Nie wzięto pod uwagę specyfiki krakowskiego rozwiązania. Rozporządzenie zamykało praktycznie drzwi strefy przed firmami projektowymi czy wytwórcami oprogramowania komputerowego, których zaliczono do usługodawców. Nie mogli oni korzystać z ulg podatkowych oferowanych przez strefę.Ten błąd w rozporządzeniu kosztował krakowską strefę stratę roku. Spółka zarządzająca nie mogła wydać zezwoleń, a dwa, które wydała, m.in. firmie ComArch, zostały unieważnione przez Ministerstwo Gospodarki. W końcu rozporządzenie zostało zmienione.SSE zlokalizowana jest w trzech częściach miasta: na terenach wokół Huty im. Sendzimira (Branice), w Czyżynach na gruntach będących własnością Politechniki Krakowskiej oraz w Pychowicach obok terenu powstającego III Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego. W chwili powstania strefa miała 66 ha powierzchni. Pod koniec ub.r. do części strefy w Pychowicach włączono jeszcze kilkanaście hektarów.Powiększenie strefy to kolejny ukłon w stronę Motoroli, która zamiast fabryki półprzewodników zamierza wybudować w Krakowie fabrykę systemów elektronicznych dla komunikacji. Specjalnie dla Amerykanów przedłużono również okres działalności strefy. Wynosi on 12 lat, licząc od 1998 r. Motorola będzie mogła korzystać z dobrodziejstw, jakie daje strefa o 8 lat dłużej. Gdyby nie te ustępstwa, koncern najprawdopodobniej zamiast w Krakowie, nową fabrykę postawiłby na Węgrzech. Motorola od początku miała być magnesem przyciągającym innych inwestorów. Na razie jednak z zapowiadanych wielkich inwestycji powstało jedynie Centrum Oprogramowania, które pracuje w tymczasowej siedzibie i zatrudnia przede wszystkim absolwentów krakowskich wyższych uczelni. Kiedy Motorola przeniesie się do strefy, nie wiadomo. Nie wiadomo też, kiedy powstanie zapowiadana fabryka. Na obie inwestycje Motorola ma pozwolenie (na centrum oprogramowania pozwolenie niedługo straci ważność).Mimo trudności, jakie od początku towarzyszyły działalności krakowskiej strefy, do końca ub.r. wydano 19 pozwoleń na inwestycje. Tym samym dwie trzecie terenów Krakowskiego Parku Technologicznego zostało zagospodarowanych. W całości, pomiędzy inwestorów rozdysponowano tereny wokół Huty im. Sendzimira. Niewielki kawałek gruntu pozostał w Pychowicach, gdzie większość terenu jest zarezerwowana dla Motoroli. Łączna wartość deklarowanych inwestycji szacowana jest na 700 mln zł, a planowane zatrudnienie w firmach na terenie strefy ma wynieść 1300 osób.Pod koniec ub.r. jednocześnie wydano 11 pozwoleń. To efekt rządowych decyzji o zmianach zasad funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych. Tylko te firmy, które do końca 2000 r. otrzymały zezwolenia, będą mogły korzystać z podatkowych ulg. Nowe przepisy przewidują, że inwestorzy bez względu na to, czy będą działać w SSE czy poza nimi, traktowani będą na takich samych warunkach, ale będą mogli się starać o publiczną pomoc w formie grantów ? do 50% poniesionych nakładów inwestycyjnych.Na razie jedyną firmą, która rozpoczęła działalność w Krakowskim Parku Technologicznym, jest ComArch. Na ukończeniu są prace związane z budową drukarni Donnelley i fabryki Pfaffenhain. Pozostałe projekty są w powijakach. W planach jest wybudowanie w strefie Centrum Innowacji i Biznesu Copernicus. Będzie to nowoczesny biurowiec, w którym niewielkie firmy będą mogły wynajmować pomieszczenia do prowadzenia działalności gospodarczej.Nowe, mniej korzystne przepisy dotyczące specjalnych stref ekonomicznych z pewnością spowodują mniejsze zainteresowanie ze strony potencjalnych inwestorów. W rozporządzeniu wydanym przez resort gospodarki ustalono, że wysokość grantów jakie mogą otrzymać firmy w niej działające, nie może przekroczyć 30%, ale to i tak dużo. W pierwszej wersji pomoc nie miała przekroczyć 10%. W tej sytuacji o kolejnych inwestorów będzie bardzo trudno.
Wśród 19 firm, które mogą działać w krakowskiej strefie, przeważają polskie spółki, w większości z siedzibą w Krakowie. Zagraniczne to Motorola i amerykański potentat poligraficzny RR Donnelley. Firmą z udziałem kapitału niemieckiego jest Pfaffenhain, firma specjalizująca się w elektronice i mechanice precyzyjnej (zamki i systemy zamknięć).Podstrefę wokół HTS zdominowały firmy z branż poligraficznej i budowlanej. Oprócz RR Donnelley, powstaną jeszcze dwie drukarnie: Drukarnia Offsetowa Borys i Nowa Drukarnia Wydawnicza. Spółki budowlane to Bumatech, Az-Al i AFC.Czyżyny zdominowane są przez spółki z branży informatycznej. Swoją siedzibę ma tam ComArch, ponadto działać tam będą Sawan (firma z grupy Softbanku), Digital-Unicard (karty płatnicze, oprogramowania komputerowe), a także Logis, Intos i Ekos, spółki, których głównym udziałowcem jest Politechnika Krakowska, oraz Uniwersyteckie Centrum Badawczo-Rozwojowe, specjalizujące się w biotechnologiach i informatyce, które jest spółką Uniwersytetu Jagiellońskiego. Oprócz nich w Czyżynach zlokalizowane będą AMK Kraków, spółka z grupy kapitałowej Mostostalu Warszawa, specjalizująca się w projektach związanych z ochroną środowiska, oraz Pfaffenhein.
PIOTR STANISŁAWSKI