Wzrosty WIG20 na początku tygodnia oparły się opadającej długoterminowej linii trendu spadkowego i obecnie nic nie stoi na przeszkodzie by spółki z GPW kontynuowały zniżki. Główny indeks warszawskiego parkietu zatrzymał się również przed krótkoterminowymi średnimi kroczącymi, więc obecnie niewiele wskazuje na to, by niedźwiedzie miały się wycofać. Podobnie jak Nasdaq Composite, WIG20 i TechWIG są bardzo słabe i na ich wykresach nie ma żadnych oznak poprawiania się nastroju.
Tak naprawdę o powrocie do głównego trendu będzie można jednak mówić po przebiciu przez WIG20 poziomu ostatniego dołka, który znajduje się na wysokości 1426 pkt. Ostatnie dno pokonał już TechWIG, który zamknął się dziś na najniższym w historii poziomie Jutrzejsze otwarcie poniżej 990 punktów będzie oznaczało, że indeks ten wchodzi w kolejną falę spadkową, która powinna doprowadzić TechWIG znacznie niżej od jego obecnego poziomu.
Największe spółki również nie radzą sobie najlepiej. Większość z nich nie przebiła co prawda poziomu ostatniego dołka, jednak do żadnej poprawy nie doszło na oscylatorach. Firmy takie jak Optimus czy Prokom są znowu głównym obiektem zainteresowania niedźwiedzi, więc ich kupowanie jest z punktu widzenia analizy technicznej nieuzasadnione. Teoretycznie najważniejszym wsparciem dla Optimusa jest 45 zł, gdzie znajdował się trend boczny z całego 1999 roku.
Adam Łaganowski
Analityk Parkietu