Rekomendację akumuluj dla Grupy Kęty wystawił w raporcie z 22 marca Dom Inwestycyjny BRE Banku. Oszacował modelem DCF wartość akcji spółki na 56,5 zł (wczoraj kurs wyniósł 42,5 zł).Analitycy DI BRE w pierwszym raporcie o Kętach, pomimo dużej różnicy między dokonaną przez nich wyceną akcji a kursem giełdowym, wydali tylko rekomendację akumuluj. Tłumaczą, że spodziewane osłabienie wzrostu gospodarczego w I połowie br. negatywnie wpłynie na wyniki spółki. DI BRE zaleca wykorzystanie ewentualnego spadku kursu do zakupu walorów. Uzasadnieniem tego jest możliwość pozyskania przez spółkę jeszcze w tym roku inwestora branżowego. Zamiar sprzedaży akcji Kęt zgłaszali inwestorzy finansowi (Skarb Państwa ma 16,4%, fundusze zarządzane przez Enterprise Investors ? 15,2%, CSFB ? 11,8%, Bank Handlowy ? 5,3%, Bank Austria ? 5%). Zdaniem Michała Marczaka, analityka DI BRE, po uwzględnieniu horyzontu czasowego oraz potencjalnej premii, jaką podmioty finansowe skłonne byłyby zaakceptować (obejmowały akcje w 1995 r. po 15,9 zł), cena wyjścia z inwestycji nie powinna być niższa niż 48 zł. Dojście do skutku transakcji oznaczałoby również ogłoszenie wezwania do sprzedaży akcji, na czym skorzystaliby także drobni akcjonariusze.Prognoza tegorocznych wyników DI BRE dla Grupy Kęty opiera się na założeniu, że nie dojdzie do głębszego załamania naszej i europejskiej gospodarki i firmie uda się zwiększyć eksport. Analitycy przewidują, że w tym roku, przy przychodach w wysokości 917 mln zł (w 2000 r. ok. 846 mln zł), zarobi ona netto prawie 40 mln zł (29 mln zł).Długoterminowe perspektywy dla Grupy Kęty, według DI BRE, są obiecujące. Segment gospodarki, w którym ona działa, będzie się rozwijał w tempie nie niższym niż wzrost PKB. Takie założenie oparte jest na nadal znacząco niższym zużyciu aluminium w Polsce w przeliczeniu na jednego mieszkańca niż w innych krajach europejskich. Wzrost popytu na aluminium będzie wynikał m.in. także ze zmieniających się technologii produkcji dóbr konsumpcyjnych.

D.W.