Mimo bardzo silnego popytu na akcje jednej z największych rosyjskich spółek - koncernu energetycznego Jednolite Systemy Energetyczne (UES), w piątek moskiewski wskaźnik RTS zyskał zaledwie 0,16% i zamknął dzień na poziomie 169,46 pkt. Taniały bowiem zdecydowanie walory koncernów naftowych, takich jak Surgutnieftiegaz czy Łukoil. Zdecydowanie "spółką dnia" był jednak UES. Jego akcje zdrożały w piątek aż o 13,25%, a w pewnym momencie kurs spółki rósł już nawet o ponad 20%. Przyczyniły się do tego przede wszystkim spekulacje, że spółka planuje konwersję akcji uprzywilejowanych na zwykłe na okaziciela, choć rzecznik UES zdecydowanie temu zaprzeczył. Ponadto wciąż dyskontowano poniedziałkową zapowiedź władz firmy o planowanej wypłacie dywidendy za 2000 r.