Kwartalny raport Deutsche Banku

Kupowanie akcji TP SA do ceny docelowej 33 zł (w ciągu 12 miesięcy) oraz rekomendacje tak jak rynek dla Elektrimu (cena docelowa w ciągu roku ? 36 zł) i Netii (50 zł) przedstawili analitycy Deutsche Banku w kwartalnym raporcie o perspektywach rynku telekomunikacyjnego w krajach wschodzących.W raporcie poddano analizie 14 przedstawicieli sektora telekomunikacyjnego z Polski, Węgier, Czech, Rosji, RPA, Egiptu i Turcji. Analitycy zwrócili uwagę, że TP SA oferuje obecnie dostęp do największego w Europie Wschodniej rynku, który nadal charakteryzuje się niskimi wskaźnikami penetracji. O pomyślnym rozwoju spółki i PTK Centertel może przesądzić wsparcie ze strony jej inwestora branżowego ? France Telecom. Jednocześnie DB zaleca zdecydowane zwiększenie udziału w portfelach inwestycyjnych akcji telekomów z rynków wschodzących kosztem zachodnioeuropejskich przedstawicieli branży oraz firm z innych sektorów. Spółki te nadal są bowiem notowane z dyskontem w stosunku do swoich konkurentów z krajów rozwiniętych, m.in. dlatego, że przy ich wycenie stosuje się wyższe stopy ryzyka ekonomicznego, a nawet politycznego. Tymczasem mają one niewątpliwie wyższy potencjał wzrostu (szczególnie podsektor telefonii komórkowej) oraz zapewniają zwykle obok banków, najwyższą płynność obrotu, która po kolejnych spodziewanych emisjach powinna jeszcze wzrosnąć. Istotny jest również fakt, że firmy te będą w późniejszym czasie przystępowały do kosztownego wyścigu po licencje na kolejną generację telefonii komórkowej (UMTS), co obniży ostatecznie koszt jej uzyskania w przeliczeniu na jednego klienta.Deutsche Bank wskazuje jednak, że po ubiegłorocznych wahaniach nastrojów w branży inwestorzy z większą uwagą śledzą wszystkie kolejne tendencje. W pierwszych miesiącach 2000 roku byli oni świadkami fuzji oraz przesuwania akcentu w stronę oferowania usług m-commerce (za pośrednictwem telefonu komórkowego). Druga połowa ubiegłego roku stała już natomiast pod znakiem przetargów na UMTS, a wysokie koszty tego przedsięwzięcia odbiły się jednoznacznie w notowaniach światowych telekomów. W przyszłości można natomiast obawiać się skutków globalnego spowolnienia gospodarczego.Ostatecznie DB rekomenduje inwestorom zainteresowanie się przede wszystkim firmami telefonii komórkowej.W modelowym portfelu inwestycyjnym, uwzględniającym zaangażowanie kapitałowe w branżę telekomunikacyjną w krajach objętych analizą DB, polskie telekomy mają największy, 38-proc. udział.

M.N.