WARSZAWA (Reuters) - Nowa emisja ponad pół miliona akcji Budimeksu jest elementem programu motywacyjnego dla kadry menedżerskiej uchwalonego jeszcze w 1998 roku. Emisja zostanie naprawdopodobniej odrzucona - w miejsce akcji menedżerowie dostaną rekompensatę pieniężną, uważa rzecznik spółki.
We wtorek Budimex poinformował, że planuje publiczną emisję 512.595 akcji serii M z wyłączeniem prawa poboru, stanowiącą około dwóch procent obecnego kapitału spółki. WZA zajmie się uchwałą w tej sprawie 22 maja.
"Emisja jest elementem programu opcji menedżerskich realizowanego w czterech nierównych transzach. Pierwsza została dawno temu przydzielona, drugą w ubiegłym roku WZA odrzuciło przyznając w zamian rekompensatę w wysokości 6,6 miliona złotych" - powiedział Reuterowi Waldemar Mierzwa.
"Także i teraz w przypadku trzeciej transzy należy spodziewać się odrzucenia emisji przez WZA i przyznania rekompensaty. Na razie nie wiadomo jaka będzie jej wysokość, na pewno będzie to mniej niż w ubiegłym roku" - dodał.
Z punktu widzenia spółki koszty emisji są za wysokie i dlatego uchwały w tej sprawie nie są akceptowane przez WZA, wyjaśnił Mierzwa.