Nie ma wątpliwości, iż dzisiaj najwięcej emocji dostarczają notowania Elektrimu. Kolejną informację, jaka pojawiła się na rynku o działaniach posiadaczy około 60% obligacji zamiennych Elektrimu zmierzających do jak najszybszego wykupienia przez spółkę tych papierów, które wygasają dopiero w grudniu. Chodzi tu o niebagatelną sumę, bo łączna wartość wyemitowanych obligacji to 480 mln euro. Można to odczytywać jako kontr-reakcję Vivendi na propozycję DT, gdyż posiadacze obligacji wspierają francuską firmę w walce o przejęcie kontroli nad PTC.
Jednak ta potencjalnie negatywna informacja nie wpłynęła w znaczący sposób na notowania Elektrimu w dniu dzisiejszym. I nie ma się temu co dziwić, bo od chęci do realizacji takiego pomysłu jeszcze daleka droga. Widać z tego, że walka o PTC nabiera tempa i można spodziewać się kolejnych kroków rywalizujących firm.
Wydarzenia wokół Elektrimu nie wpłynęły na wartość WIG20, ale już lepsze od oczekiwanych przez analityków dane na temat sprzedaży detalicznej i PPI w USA w kwietniu popchnęły indeks w kierunku dzisiejszego maksimum. To oznacza wybicie z trwającej przez dużą część dzisiejszego dnia stabilizacji, co może w rezultacie przynieść pogłębienie wzrostów.
Sprzedaż detaliczna wzrosła w IV o 0,8% wobec oczekiwanych 0,2%, a PPI zwiększył się o 0,3% wobec oczekiwanych 0,4%. To kolejne bardzo dobre informacje dotyczące amerykańskiej gospodarki, potwierdzające tezę, iż najgorsze chwile ma ona już za sobą. Brak wzrostu presji inflacyjnej daje stwarza pole do kolejnej obniżki stóp, ale nie wydaje się ona zbyt prawdopodobna, ani bardzo konieczna, wobec ostatnich sygnałów ożywienia gospodarczego. FED zapewne zechce zostawić sobie jeszcze możliwość stymulacji monetarnej na przyszłość, gdyby procesy poprawy koniunktury okazały się kruche.
Te dane powinny pomóc NQ w przebiciu linii trendu spadkowego, która od początku maja ogranicza wzrost tego indeksu. Jest ona prowadzona po szczytach z września ub.r. i stycznia b.r.