Mniejszościowi akcjonariusze BSK chcą, aby rewidenta do spraw szczególnych wyznaczył sąd. Nie zgadzają się na to, aby rekomendował go zarząd banku. Chcą również, żeby sąd zobowiązał zarząd do ujawnienia materiałów o spółce, które nie zostały podane do publicznej wiadomości.

Grupa inwestorów mniejszościowych na ostatnim NWZA kilkakrotnie kierowała zapytania w tej sprawie do władz spółki. Te jednak nie udzieliły im żadnej odpowiedzi. Inwestorzy uważają, że władze spółki są do tego zobowiązane zapisami kodeksu spółek. Według nich, wiceprzewodniczący rady nadzorczej BSK Jan Nijssen, który miał wgląd do tajnych informacji dotyczących budżetu banku na ten rok, prawdopodobnie brał udział w ustalaniu warunków publicznego wezwania ogłoszonego przez ING. Jego podpis znajduje się pod tekstem wezwania. Sugerują oni, że wiedział on o planowanym na ten rok zysku netto w wysokości 370 mln zł. Prognoza została podana na konferencji prasowej omawiającej wyniki finansowe za zeszły rok. Donosiły o tym agencje informacyjne i gazety. Jednak bank twierdzi, że nie opublikował żadnej oficjalnej prognozy dotyczącej wyników finansowych. Grupa inwestorów zarzuca więc członkowi rady w BSK, że wykorzystał niezgodnie z prawem informacje niepubliczne podczas ogłaszania publicznego wezwania. Akcjonariusze chcą również wiedzieć, czy informacje te były udzielane innym osobom nie wchodzącym w skład rady nadzorczej, np. w formie raportów.Powołują się na artykuły KSH, które mówią, że zarząd jest zobowiązany udzielić odpowiedzi na pytanie postawione poza WZA. Musi przy tym poinformować komu i kiedy przekazał informacje. Zgodnie z prawem materiały te powinny zostać ujawnione przed zgromadzeniem, które zakończyło się w minioną środę. Tak się jednak nie stało.Inwestorzy powołując się na zapisy kodeksu spółek twierdzą, że akcjonariusz, któremu odmówiono informacji, może złożyć wniosek do sądu rejestrowego, aby ten zobowiązał zarząd do udzielenia odpowiedzi. Dlatego chcą skorzystać z tej możliwości.Będą również wnioskować, aby sąd powołał audytora, a nie wyznaczał go zarząd. Zgodnie z przyjętą na NWZA uchwałą, zarząd banku ma rekomendować zgromadzeniu rewidenta. Czynności te mają zostać sfinalizowane do 31 lipca. Rewident ma zbadać szeroki zakres relacji między BSK a ING.Inwestorzy nie wykluczają, że uchwała dotycząca wyboru rady nadzorczej jest sprzeczna z prawem. Akcjonariusze uważają, że sąd powinien ocenić, czy można najpierw wnioskować o wybór rady liczącej pięć osób, a potem godzić się na to, że w jej skład wchodzi dziewięciu członków. W ich opinii, już pierwszy wniosek powinien zakładać wybór liczniejszego organu nadzoru spółki. Przypomnijmy, że na NWZA akcjonariuszom mniejszościowym zabrakło głosów do utworzenia grupy, która miała przedstawić do rady nadzorczej swojego przedstawiciela. W związku z tym, że nie dokonano wyboru nowej rady nadzorczej, mandaty zachowali dotychczasowi jej członkowie.Zarząd BSK podał, że zwołał na 28 czerwca ZWZA banku. Głównym punktem obrad, poza uchwałami dotyczącymi podziału zysku (propozycja wypłaty 3 zł dywidendy na akcję), są propozycje nowej emisji akcji. Ich przyjęcie może oznaczać wzrost kapitału o 100%.

Piotr [email protected]