Nomura rekomenduje: telekomy lepiej niż rynek
?Przy 38,7-milionowej populacji, jednym z najniższych w Europie wskaźnikach penetracji przez spółki telekomunikacyjne oraz prognozowanym na 5% w skali roku realnym wzroście PKB, polski rynek telekomunikacyjny skazany jest na gwałtowny wzrost? ? piszą Cyrus Mewawalla, Chris Alliott i Mark James, analitycy Nomury w raporcie datowanym na 14 czerwca.Szacują oni, że nasycenie rynku przez telefonię stacjonarną wzrośnie w ciągu kolejnych 5 lat z 28 do 30%, penetracja telefonii komórkowej trzykrotnie, z 17 do 52%, a dostęp do internetu będzie posiadać wtedy czterokrotnie więcej osób niż obecnie, bo 40% Polaków. Jednocześnie analitycy spodziewają się, że wydatki na telekomunikację w omawianym okresie będą stanowić coraz większy odsetek PKB: ma on zwiększyć się z 3,4% w 2000 r. do 4,4% w roku 2005. ?Sądzimy, iż przewyższający poziom wzrostu polskiej gospodarki rozwój spółek telekomunikacyjnych znajdzie przełożenie na ich notowania na warszawskiej giełdzie? ? piszą.TP SA i Elektrim będą liderami wśród spółek, których kurs zachowywał się będzie lepiej niż rynek. Z tego też powodu analitycy Nomury wystawili tym dwóm spółkom rekomendację kupuj. Uważają oni, że dominująca pozycja TP SA na w niewielkim stopniu rozwiniętym rynku (95% w telefonii stacjonarnej, 22% w komórkowej na koniec 2000 r. i 24% w I kw. br.) w połączeniu z pozycją lidera wśród dostawców internetu, umocnioną dodatkowo przez zakup kontrolnego pakietu Wirtualnej Polski, zapewnia spółce ogromny potencjał wzrostu. W perspektywie 12 miesięcy ustalili oni cenę docelową spółki na 31 zł.Pozytywnie ocenili także przeprowadzoną w 1999 r. przez Elektrim restrukturyzację (spółka wyprzedała 80% nie związanych z podstawową działalnością spółki aktywów). Szacunki Nomury wskazują, że 80% wyceny spółki stanowią obecnie jej zasoby telekomunikacyjne (59% PTC, 7% Bresnan, 12% El-Net). Dzięki 42% udziałów w PTC i modelowi biznesu opartemu o stałe łącza, Elektrim może dostarczać swoim klientom zarówno telewizję kablową, telefonię, jak i usługi internetowe. Analitycy wycenili papiery spółki w perspektywie roku na 46 zł (69% wyżej niż cena, przy jakiej wystawiono rekomendację). Podkreślają jednak, że może ona wzrosnąć o dalsze 42 pkt. proc., gdy wyjaśni się, jaki kierunek rozwoju obierze spółka w związku z propozycjami złożonymi przez Vivendi i Deutsche Telekom.Podobnie jak to ma miejsce w przypadku Elektrimu, także Netię analitycy Nomury wycenili po raz pierwszy. Mając nadzieję, że Telia utrzyma swoje zaangażowanie w spółce na dotychczasowym poziomie (48%) i weźmie udział w koniecznym podwyższeniu kapitału, rekomendują oni trzymaj walory spółki.W ich odczuciu zyska ona przewagę konkurencyjną na rynku łączy stałych po połączeniu wybudowanej w Polsce sieci światłowodowej z kablem spółki-matki (Viking). Jednakże ? zaznaczają autorzy rekomendacji ? gdyby spółce nie udało się pozyskać dofinansowania, to stosunek zadłużenia do jej kapitału własnego wzrośnie na koniec 2001 r. do 650% z 269% odnotowanych na ub.r. W efekcie, biorąc pod uwagę także fakt, iż Netia potrzebuje 350 mln USD dokapitalizowania, koszty obsługi zadłużenia wzrosną niebezpiecznie blisko oczekiwanej przez akcjonariuszy Netii stopy zwrotu.Cenę docelową spółki analitycy Nomury wyznaczyli na 36 zł.
ZIU