Choć aktywność inwestorów nie była dziś duża, to sesja dostarczyła wielu emocji. Były one głównie związane z zejściem WIG20 do poziomu zamknięcia z 20 czerwca, którego przebicie oznaczałoby prawdopodobnie pogłębienie zniżek. Dziś indeks odbił się od 1260 pkt. i przez cały dzień systematycznie odrabiał straty. Taki przebieg zdarzeń nie rozstrzyga ostatecznie kwestii, czy rynek znalazł twarde dno na wysokości 1260 pkt., ale wydaje się, że przybliża nas do pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii.
Trzeba jednak pamiętać, iż nadal nie mamy prawie żadnych sygnałów ze strony wskaźników, świadczących o poprawie nastrojów na rynku. Z najbardziej popularnych tylko Stochastic zalecił zajęcie pozycji kilka dni temu i ten sygnał jest ciągle aktualny. Nie pokonany został też żaden poważniejszy opór, ani też krótkoterminowa średnia, więc widać, iż najbezpieczniej jest w dalszym ciągu czekać na dalszy rozwój wypadków.
Nie można zapominać też o kilku pozytywnych elementach dotyczących poszczególnych spółek. Pozytywnie trzeba odebrać zachowanie akcji TP.S.A., które po wczorajszym wysokim wolumenie utrzymały poziom notowań. Przy dużych obrotach wzrosły dziś notowania Elektrimu, w którego przypadku wyjaśniła się sprawa wyboru pomiędzy Vivendi i DT. To powinno przyczynić się do ustabilizowania kursu, a może nawet jego zwyżki, a początkowy szybki spadek do 22,20 zł przekonuje, iż rynek akcji Elektrimu opuścili najgorętsi spekulanci.
Dobre nastroje są na światowych giełdach. Zgodna z oczekiwaniami obniżka stóp w USA raczej nie rozczarowała tamtejszych inwestorów, a początek czwartkowych notowań pokazuje, że przyjęli ją oni z zadowoleniem. Nasdaq rośnie o 1,8%, a DJIA o 1%.
Krzysztof Stępień