Kiedy decyzja o nowelizacji budżetu?Rząd ma się zająć dzisiaj planem cięć wydatków i zwiększenia deficytu w tegorocznym budżecie, jednak po kilkakrotnym odkładaniu dyskusji nie jest pewne, czy zapadnie ostateczna decyzja w sprawie nowelizacji. Wczoraj odbyło się jedynie robocze spotkanie ministrów, podczas którego omawiane były problemy budżetu. Zaplanowane wcześniej oficjalne posiedzenie Rady Ministrów zostało odwołane, gdyż premier wyjechał do województwa pomorskiego, gdzie poniedziałkowa ulewa wyrządziła znaczne straty. Jerzy Kropiwnicki, szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, powiedział wczoraj natomiast, że Rada Ministrów nie zna ostatnich szacunków Ministerstwa Finansów, a jedynymi prognozami, o których oficjalnie został poinformowany rząd, jest niedobór w wysokości 8,5?9 mld zł, przy założeniu tempa wzrostu PKB na poziomie 3%. Według źródeł rządowych, nie jest jeszcze przesądzone, czy nowelizacja budżetu zostanie przyjęta przez rząd w wersji zaproponowanej przez ministra finansów. Niektórzy ministrowie są przeciwni cięciom, sugerując, że deficyt budżetu powinien być zwiększony o całą kwotę niedoboru dochodów. Przygotowany przez MF plan cięcia wydatków o 7,54 mld zł dotyczy tylko tak zwanych wydatków elastycznych. Nie zostaną nimi objęte wynagrodzenia, emerytury i renty, dotacja dla Funduszu Pracy, premie gwarancyjne oraz odsetki od kredytów mieszkaniowych, koszty obsługi długu publicznego i niektóre rezerwy celowe, w tym na jednorazowe dodatki rodzinne. Po zapoznaniu się z tym planem niektórzy ministrowie zaczęli zabiegać, aby część wydatków ujętych w ich resortach również uznać za sztywne, czyli nie podlegające cięciom. Przed ujawnieniem w poniedziałek szacunków MF, rynek oceniał niedobór dochodów budżetu na 15?18 mld zł, a najbardziej pesymistyczne prognozy mówiły nawet o 20 mld zł. Analitycy szacowali wówczas, że MF będzie w stanie sprzedać dodatkowe papiery skarbowe, którymi ma być finansowany zwiększony deficyt, za 3?5 mld zł. Resort chce natomiast pozyskać z dodatkowej sprzedaży papierów skarbowych do 9 mld zł. W sumie, wobec wcześniej planowanych 22 mld zł, MF chce sprzedać w II półroczu papiery skarbowe o wartości 33 mld zł, co oznacza wzrost wielkości emisji o 50%. Analitycy uważają jednak, że jeśli przychody z prywatyzacji będą opóźnione lub nie zostaną zrealizowane, to resort finansów dla zachowania płynności budżetu będzie musiał uzyskać z dodatkowej sprzedaży papierów skarbowych więcej niż planowane obecnie 9 mld zł.

A.G