Fuzje TFI

Fuzja dwóch TFI może oznaczać, że fundusz, w którym ulokowaliśmy nasze oszczędności, zupełnie zniknie z rynku. Może również okazać się, że zamiast w polskie akcje, nasze pieniądze będą lokowane w notowane za granicą obligacje, a zarządzający, któremu ufaliśmy, właśnie stracił pracę. Ale może spotkać nas również miła niespodzianka ? niższe opłaty oraz wejście do podmiotu znacznie silniejszego kapitałowo i bardziej doświadczonego w zarządzaniu pieniędzmi.

? Rozważamy połączenie funduszy o pokrywającej się polityce inwestycyjnej albo nieznaczną jej zmianę. Obecnie nie planujemy likwidacji żadnych podmiotów ? zapowiedział w rozmowie z PARKIETEM Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneer Pekao TFI. Obecnie w ofercie towarzystwa znajdują się aż trzy pary dublujących się funduszy. Są to: Eurofundusz Zrównoważony i Pioneer Zrównoważony, Eurofundusz Akcji i Pioneer Akcji oraz Eurofundusz Obligacji i Pioneer Papierów Wierzycielskich. Poza tym TFI dysponuje trzema planami systematycznego oszczędzania (jednym Pekao/Alliance i dwoma Pioneera). ? Zamierzamy dokonać modernizacji planów oszczędnościowych. Chcemy to zrobić jeszcze w tym roku. Najpierw konieczna jest jednak unifikacja statutów Eurofunduszy funduszu Pioneera ? powiedział Zbigniew Jagiełło.Sąd zarejestrował połączenie towarzystw 3 lipca br. Jest to trzecia fuzja TFI na polskim rynku. Pod koniec ub.r. połączyły się Korona i Union Investment. Wcześniej doszło do przejęcia trzech funduszy Forum Zachodniego przez Invesco (samo towarzystwo zostało zakupione na początku tego roku przez Commercial Union i zmieniło nazwę na Commercial Union Polska TFI).Likwidacja, połączeniealbo zmiana politykiFunkcjonowanie w ramach jednego towarzystwa kilku funduszy o zbliżonym charakterze ? choć dozwolone prawem ? jest nieracjonalne z punktu widzenia rachunku ekonomicznego, chyba że są one tworzone na ?specjalne zamówienie? klientów korporacyjnych. Chodzi o takie podmioty, które z powodu ograniczeń prawnych nie mogą zainwestować w jeden fundusz takiej kwoty kapitału, jaką by sobie życzyły. Każdy z funduszy generuje bowiem te same koszty stałe (opłaty na rzecz agenta transferowego, depozytariusza, koszt sporządzenia i emisji prospektu informacyjnego itp.)Klienci połączonych towarzystw powinni być przygotowani, że w przypadku dublujących się funduszy firma zarządzająca wybierze jedną z trzech ewentualności: likwidację funduszu, połączenie z innym lub zmianę polityki inwestycyjnej. Po przejęciu funduszy Forum Zachodniego, Invesco TFI zarządzało dwoma podmiotami zrównoważonymi ? swoim własnym oraz Forum Olimp. Towarzystwo wybrało trzecie ze wskazanych wyżej rozwiązań, przekształcając Olimp w fundusz zagranicznych papierów dłużnych (drugi tego typu na rynku po Dolarowej Obligacji Skarbca). Zmiany wchodzą w życie 20 lipca br. Jak poinformowano nas w towarzystwie, klienci będą mieli możliwość bezprowizyjnego przejścia do innych funduszy.Kosmetykaczy poważne zmianyW przypadku Korony i Union Investment problem w ogóle się nie pojawił, gdyż żaden z funduszy Korony nie dublował się z jedynym zarządzanym wówczas przez Union Investment ? UniDynamic Europa.Nie oznacza to jednak, że w sposobie zarządzania pieniędzmi powierzonymi funduszom łączących się TFI nic się nie zmieniło, a klienci mogli fakt ten zupełnie zignorować. Niektóre zmiany miały charakter czysto kosmetyczny, np. dołączenie do nazw podmiotów Korony przedrostka ?uni? (UniKorona Rynek Pieniężny, UniKorona Obligacje itd.) czy zezwolenie na sprzedaż jednostek przez internet (zmiana ta stanie się istotna, dopiero wtedy, gdy zawieranie tego typu transakcji będzie w Polsce możliwe). Inne były poważniejsze, gdyż polegały np. na ujednoliceniu kwot minimalnych ? pierwszych i kolejnych ? wpłat do funduszy Korony ze stawkami obowiązującymi w UniDynamic Europa. W tym przypadku była to korzystna dla inwestora obniżka ze 100 zł do 50 zł. Teoretycznie możliwe są jednak zmiany w przeciwnym kierunku, które dla niektórych klientów mogą oznaczać niemożność kontynuowania dotychczasowego planu oszczędnościowego.Opłaty spadają,ale nie zawszeNiezwykle ważny z punktu widzenia rentowności inwestycji jest również poziom kosztów manipulacyjnych i opłat za zarządzanie. Choć fuzja dla samych TFI oznacza możliwość korzystania z efektu synergii i w związku z tym redukcję kosztów działalności, to towarzystwa nie spieszą się z obniżką opłat ani za zarządzanie, ani z tytułu dystrybucji jednostek. Po fuzji Korony z Union Investment koszty obciążające aktywa funduszu zostały obniżone w przypadku dwóch funduszy ? Papierów Dłużnych i Rynku Pieniężnego (odpowiednio z 3% do 2% oraz z 3% do 2,5%). Jeśli chodzi natomiast o wysokość maksymalnych prowizji, to w pierwszym przypadku wzrosła ona z 0,5% do 1%, a w drugim ? została obniżona z 0,5% do 0%. W funduszach Akcji i Zrównoważonym prowizje wzrosły z 3,5% do 5%. Przed podobnym dylematem stanęły władze Invesco po przejęciu funduszy Forum Zachodniego. W Dragonie, przekształconym w Invesco Akcji, obniżono maksymalną prowizję do 4% z 4,5%, a opłatę za zarządzanie pozostawiono na poziomie 4%. Analogicznie było w przypadku Olimpu. W Sfinksie, przekształconym w Invesco Papierów Dłużnych, nie zmieniono opłaty manipulacyjnej (0,5%), ale z kolei obniżono koszty zarządzania (z 2,75% do 2,5%).Z informacji przekazanych nam przez Adę Kostrz-Kostecką, dyrektora PR Pioneer Pekao TFI, wynika, że towarzystwo nie zamierza na razie obniżyć opłat. ? Gdybyśmy zdecydowali się na taki krok, to byłaby to raczej reakcja na sygnały płynące z rynku. Na pewno nie miałaby to związku z fuzją ? powiedziała Ada Kostrz-Kostecka.Ryzyko inwestycjimoże wzrosnąćKolejnym czynnikiem, na który powinien zwrócić uwagę klient łączących się TFI, jest sposób określenia celu inwestycyjnego. Np. w Forum-Dragon, po przekształceniu go w Invesco Akcji, maksymalny poziom zaangażowania w akcjach został podwyższony z 90% do 100%, a minimalny z 60% do 70%. Dla niektórych klientów taka zmiana może w ogóle nie mieć znaczenia, ale dla innych nowy poziom ryzyka może okazać się nie do zaakceptowania. Co prawda, przypadków fuzji TFI nie było na naszym rynku zbyt wiele, ale trzeba przyznać, że za każdym razem towarzystwa dość solidnie przykładały się do odpowiedniej kampanii informacyjnej z nimi związanej. W przypadku gdy klientom nie odpowiadała nowa polityka inwestycyjna, proponowano im bezprowizyjne przejście do innych funduszy. Może się również zdarzyć, że nowy właściciel nie wprowadzi zmian statutowych dotyczących udziału poszczególnych typów papierów w strukturze aktywów funduszy, ale za to w inny sposób zwiększy lub ograniczy poziom ryzyka związanego z daną inwestycją. Dotyczy to np. funduszy Korony: Rynku Pieniężnego, Papierów Dłużnych, Akcji i Zrównoważonego. Choć w funduszach tych po fuzji nie zmieniono samej polityki inwestycyjnej, to wprowadzono, obowiązującą dotychczas w Union Investment, trzystopniową kontrolę poziomu ryzyka, która dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo inwestycji.Nowy zarządzającyFuzje zazwyczaj pociągają za sobą zmiany personalne w łączących się firmach. Może się więc okazać, że zarządzający, do którego mieliśmy szczególne zaufanie, nie będzie już dłużej decydował o sposobie inwestowania naszych pieniędzy. ? W każdym funduszu określa się margines samodzielności doradcy w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Jeśli wynosi on 5%, to zmiana osoby zarządzającej nie powinna mieć tak dużego wpływu na wyniki funduszu, jak w przypadku marginesu określonego na poziomie 80% ? wyjaśnia Dorota Winczewska, prezes ING BSK TFI. Dlatego wiedza o stopniu samodzielności ma spore znaczenie dla klienta.Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie zmiany w ofercie TFI są bezpośrednim efektem fuzji. Może być to również zwykła reakcja towarzystwa na odwrócenie sytuacji na rynku i zmianę potrzeb klientów. Tak było w przypadku funduszu indeksowego Korony, który przekształcono w UniXXI Wiek, inwestujący za granicą w spółki z pięciu branż: biotechnologię, ochronę zdrowia, ochronę środowiska, informatykę i technologie optyczne. Union Investment dokonał też zmiany Korony Prywatyzacji w ? również lokujący za granicą ? fundusz UniGlobal.Niezwykle ważne z punktu widzenia inwestora jest to, komu powierza swoje pieniądze. Jeśli dotychczasowy zarządzający funduszem nie wykazywał się zbyt wysoką efektywnością, to przejęcie towarzystwa, w którym pracuje przez silniejsze TFI, o większym doświadczeniu i bazie kapitałowej będzie raczej dla klientów funduszy miało skutek pozytywny. Jeśli przejmującym jest towarzystwo mniej skuteczne, to może lepiej od razu pomyśleć o nowym sposobie lokowania naszych oszczędności. n