Nerwowa atmosfera wokół Elektrimu
Nie ma zagrożeń dla transakcji Elektrimu z Vivendi ? wynika z informacji uzyskanych przez PARKIET. Nie powinno też dojść do zmiany istotniejszych warunków podpisanego wcześniej porozumienia.
? Większość punktów umowy została już uzgodniona, a ich treść nie odbiega od warunków wcześniej publikowanych. Do uzgodnienia pozostały mniej istotne kwestie ? powiedziała PARKIETOWI osoba zbliżona do władz spółki. Zwróciła ona uwagę, iż podpisane w czerwcu porozumienie nadal obowiązuje, a określona w nim data 30 lipca wynikała jedynie z deklaracji stron, które chciały zakończenia w tym terminie negocjacji. Na rynku pojawiła się ostatnio informacja, iż czynnikiem powodującym przedłużanie się negocjacji między Francuzami a warszawskim holdingiem jest brak zgody co do przyszłości energetycznej części aktywów Elektrimu. ? To nieprawda. Podpisane porozumienie dotyczy jedynie aktywów telekomunikacyjnych i internetowych ? powiedział nasz informator.Przypomnijmy, iż porozumienie zawarte między Elektrimem a Vivendi zakłada m.in. odkupienie od holdingu za 489 mln euro spółek telefonii stacjonarnej, transmisji danych i internetowych. Dodatkowo za 100 mln euro Francuzi mają przejąć 2-proc. pakiet udziałów w ET i 1-proc. w firmie CarcomWarszawa.Odwlekający się termin podpisania ostatecznych umów negatywnie wpływa na kurs akcji warszawskiego holdingu. Na piątkowej sesji papierami handlowano nawet po 19,4 zł, czyli ponad 5% taniej niż na czwartkowym zamknięciu. Ostatecznie jednak papiery zamknęły dzień na poziomie 20,4 zł.
GRZEGORZ DRÓŻDŻ[email protected]