WARSZAWA (Reuters) - Deficyt ekonomiczny finansów publicznych może w 2002 roku wzrosnąć do pięciu procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) lub nawet bardziej, jeśli wpływy z prywatyzacji okażą się mniejsze niż zakładano, powiedział w środę członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP).
Bogusław Grabowski uważa, że ograniczenie wydatków rządowych jest nieodzowne, aby niedopuścić do gwałtownego pogorszenia się stanu finansów publicznych, co mogłoby wywołać katastofę w Polsce.
Nie spodziewam się deficytu ekonomicznego niższego niż pięć procent PKB w 2002 roku. Może on łatwo przekroczyć sześć procent - powiedział w wywiadzie dla Reutera Grabowski.
Deficyt ekonomiczny to suma deficytu sektora publicznego i funduszy państwowych minus transfery do funduszy emerytalnych.
Przychody z prywatyzacji, planowane w tegorocznej ustawie budżetowej na 18 miliardów złotych, wydają się być wysoce niepewne, a w przyszłym roku raczej będą niższe.