Reklama

Członek RPP ostrzega przed rosnącym deficytem

Publikacja: 08.08.2001 13:36

WARSZAWA (Reuters) - Deficyt ekonomiczny finansów publicznych może w 2002 roku wzrosnąć do pięciu procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) lub nawet bardziej, jeśli wpływy z prywatyzacji okażą się mniejsze niż zakładano, powiedział w środę członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

Bogusław Grabowski uważa, że ograniczenie wydatków rządowych jest nieodzowne, aby niedopuścić do gwałtownego pogorszenia się stanu finansów publicznych, co mogłoby wywołać katastofę w Polsce.

Nie spodziewam się deficytu ekonomicznego niższego niż pięć procent PKB w 2002 roku. Może on łatwo przekroczyć sześć procent - powiedział w wywiadzie dla Reutera Grabowski.

Deficyt ekonomiczny to suma deficytu sektora publicznego i funduszy państwowych minus transfery do funduszy emerytalnych.

Przychody z prywatyzacji, planowane w tegorocznej ustawie budżetowej na 18 miliardów złotych, wydają się być wysoce niepewne, a w przyszłym roku raczej będą niższe.

Reklama
Reklama

Dodatkowy spadek przychodów z prywatyzacji byłby katastorfą - powiedział Grabowski. Doprowadziłoby to bowiem do poważnego zwiększenia emisji przez rząd papierów skarbowych.

Konsekwencją byłaby presja powodująca zwiększenie deficytu obrotów bieżących, stóp procentowych, osłabienie złotego, zwiększenie bezrobocia i dalsze pogorszenie już teraz poważnego problemu złych kredytów - powiedział Grabowski.

((Douglas Busvine, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama