Zmęczeni skalą zmienności notowań chińscy gracze giełdowi czekali w ubiegłym tygodniu na uspokajające sygnały i nie doczekali się.Rosnące indeksy w ostatnich dniach były wyrazem oczekiwania na działania rządu stymulujące koniunkturę na chińskich giełdach akcji, ale w poniedziałek w Szanghaju i Shenzhen dominował pesymizm, indeksy akcji klasy B denominowanych w dolarach USA i Hongkongu spadły. Władze nie podjęły żadnych spektakularnych kroków, a do pogorszenia klimatu inwestycyjnego przyczyniła się też tamtejsza komisja papierów wartościowych, zapowiadając kontynuowanie akcji w celu wyeliminowania nieprawidłowości.Od 20 lipca, kiedy komisja poinformowała o swoich zamiarach, indeksy spadały. Pojawiły się wówczas pogłoski o działaniach rządu zmierzających do eliminowania nielegalnego wykorzystywania kredytów bankowych do gry na giełdzie. W ubiegłym miesiącu chińskie walory klasy B straciły 22% i były najgorszymi papierami na świecie.60 milionów chińskich inwestorów giełdowych liczyło na jednoznaczny sygnał z kurortu Beidaihe, gdzie wypoczywa prezydent Jiang Zemin. Chcieli usłyszeć, że rząd będzie nadal podejmował działania stymulujące gospodarkę.Spektakularne ożywienie chińskiego rynku akcji było rezultatem działania władz, które zdecydowały się na opodatkowanie depozytów bankowych szacowanych na 810 mld USD, oraz zezwoliły obywatelom Chińskiej Republiki Ludowej handlować walorami klasy B.Od koniunktury na giełdach zależy finansowanie systemu emerytalnego, gdyż 10% dochodów ze sprzedaży akcji państwo kieruje do funduszu ubezpieczeń społecznych. Amerykański bank inwestycyjny Morgan Stanley Dean Witter szacuje, że rząd ze sprzedaży akcji musi pozyskiwać rocznie 50 mld USD. W roku ubiegłym wpływy z tego tytułu wyniosły 18 mld USD.Od koniunktury giełdowej w znacznym stopniu zależą wydatki konsumpcyjne Chińczyków, stanowiące aż 60% produktu narodowego brutto. Według MSDW, w ubiegłym miesiącu z powodu negatywnego efektu bogactwa wyparowało 4% PKB, zaś roczna dynamika z tego powodu zmniejszyła się o 0,2%.Dekoniunktura może pokrzyżować plany 130 spółek, które chcą w tym roku sprzedać akcje o wartości 12 mld USD.

W.Z., Bloomberg