Przedstawiciel SLD Wiesław Kaczmarek w opublikowanym w środę wywiadzie dla Pulsu Biznesu zasugerował, że jeśli SLD wygra wybory, zamrozi prywatyzację PZU, PKN Orlen i PKO BP. Należy wstrzymać przede wszystkim prywatyzację PZU oraz sprzedaż Orlenu. (...) Nie widzę powodu przyśpieszonej prywatyzacji PKO BP - powiedział Kaczmarek, typowany na nowego ministra skarbu. Kaczmarek poinformował, że jest to jego pogląd, ale dodał, że został on zaakceptowany przez kierownictwo SLD. Zdaniem Kaczmarka, afera związana z Grzegorzem Wieczerzakiem (byłym prezesem PZU Życie, przeciwko któremu toczy się postępowanie w związku z podejrzeniem o wyrządzenie szkód finansowych w spółce, którą zarządzał) wciąż ma duży wpływ na postrzeganie firmy przez rynek. Dość irracjonalne wydaje mi się wmawianie rynkowi, że afera związana z Grzegorzem Wieczerzakiem nie ma już wielkiego znaczenia i że akcje grupy są bezpieczną inwestycją - powiedział przedstawiciel SLD. Kaczmarek krytykuje też pośpiech przy sprzedaży akcji PKN Orlen. Uważam, że ostatnie działania MSP są kolejną próbą tzw. prywatyzacji fiskalnej. Chodzi o zapełnienie kasy Skarbu Państwa bez analizy konsekwencji takich kroków dla przyszłości kraju - powiedział. Według niego, należy również przemyśleć projekt prywatyzacji PKO BP. Ten projekt trzeba gruntownie przeanalizować pod kątem oczekiwań właściciela. Dopiero w drugiej kolejności można dyskutować o prywatyzacji i najbardziej efektywnej strukturze własnościowej - powiedział Kaczmarek. Zdaniem przedstawiciela SLD, bank PKO BP powinien skoncentrować się na kredytach dla małych i średnich firm oraz na finansowaniu budownictwa mieszkaniowego. W grę mogłaby wchodzić również obsługa samorządów. PKO BP nie powinien być bankiem dla dużych korporacji. Ci klienci zostaną wcześniej lub później przejęci przez banki z dominującym udziałem kapitału zagranicznego - dodał. Kaczmarek powiedział, że interesująca wydaje mu się możliwość wykorzystania PZU jako ośrodka kapitałowego, który mógłby brać udział w konsolidacji rodzimych instytucji finansowych. Zastanawia się również nad korzyściami wynikającymi z ewentualnego scalenia PZU z PKO BP. Kaczmarek zapowiedział, że jego partia zamierza zmienić podejście do prywatyzacji. Prywatyzacje tego budżetu już nie uratują. A wykorzystywanie prywatyzacji jako narzędzia do gaszenia pożaru w finansach publicznych jest krótkowzroczne.(...) Zamierzamy radykalnie zmienić podejście do prywatyzacji. Trzeba zastanowić się, jak zagospodarować środki z prywatyzacji, by wspomagały proces ożywiania gospodarki, a nie tylko wypełniały budżetowe dziury - powiedział przedstawiciel Sojuszu.

(PAP)