Standard&Poor?s obniża prognozę dla Polski ze stabilnej na neutralną
Rada Polityki Pieniężnejobcięła stopy procentoweo 100 pkt. bazowych. Jednakinwestorzy na GPWprzyjęli tę informacjęumiarkowanie ? WIG20już po opublikowaniudecyzji Rady zyskał 0,3%,a całą sesję zakończył2,1-proc. wzrostem.Analitycy twierdzą,że rynkowi potrzebaczegoś więcej niż redukcja stóp.
Marek SiudajNie wszyscy spodziewali się takiej decyzji, jako że obniżkę mogły uniemożliwić kłopoty z przyszłorocznym budżetem. Jednak RPP przyjęła za dobrą monetę wczorajszą decyzję rządu, że deficyt budżetowy w 2002 r. nie przekroczy 40 mld zł, choć w uzasadnieniu swojej decyzji uznała, że mniejsza dziura w finansach państwa byłaby bardziej korzystna dla gospodarki. Właśnie stan realny gospodarki oraz brak czynników, które mogłyby wywołać impuls inflacyjny, Rada uznała za główne powody redukcji oprocentowania w NBP.? RPP pokazała, że nie jest ciałem konserwatywnym, którego nie interesuje to, co się dzieje w gospodarce ? powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, analityk Banku Handlowego.Jednak zarówno przedstawicieli rządu, jak i opozycji nie zadowoliła redukcja o 100 pkt. bazowych. ? To jest krok w dobrym kierunku, ale chciałoby się jednak, żeby RPP była mniej ostrożna w obniżaniu stóp procentowych ? powiedział Krzysztof Luft, rzecznik rządu. ? Wobec braku popytu wewnętrznego i spadającej inflacji Rada powinna się zdecydować na głębszą redukcję stóp ? powiedział Marek Wagner, polityk SLD.Równie umiarkowanie tę obniżkę przyjęły rynki. Złoty, który przed ogłoszeniem decyzji o redukcji stóp mocno się wahał, po opublikowaniu informacji o niej ustabilizował się na poziomie ok. 4,25 zł za dolara oraz 3,91?3,92 zł za euro. Ceny papierów skarbowych wzrosły nieznacznie.Giełda zareagowała też spokojnie. Przed informacją o decyzji RPP WIG był o 1,1% powyżej otwarcia, a po jej podaniu wzrósł do 1,4% powyżej poziomu z początku handlu. Na zamknięciu jego wartość wyniosła 1113,75 pkt., czyli wzrósł o 2,1%. Choć analitycy nie wątpią, iż ten wzrost był związany z redukcją stóp, ale uważają, że jej wpływ na GPW będzie niewielki. ? Wysokie stopy procentowe są problemem dla rynku akcji, a obniżka o 100 pkt. jest niewielka ? powiedział Sławomir Gajewski, prezes Credit Suisse Asset Management. ? Jednak ważniejsze są inne czynniki, przede wszystkim bardzo duże spowolnienie gospodarki.Z kolei Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny w Concordii, zwraca uwagę na brak stabilności politycznej. ? Makroekonomicznie to pomoże, choćby dzięki zmniejszeniu obciążenia budżetu kosztami odsetkowymi ? powiedział. ? Jednak ogólnie sytuacja makroekonomiczna dalej jest kiepska, a deficyt pozostaje na granicy bezpieczeństwa. Żeby choć zahamować trend spadkowy, potrzebna jest stabilizacja polityczna, żeby była już pełna jasność wobec sytuacji budżetu, finansów publicznych oraz sposobu, w jaki się to będzie naprawiać. To będzie możliwe dopiero po wyborach, bo obecnie pomysły na opodatkowanie giełdy czy zawieszenie funduszy emerytalnych, które są jedyną podporą giełdy wobec braku inwestorów zagranicznych, nie służą uspokojeniu sytuacji na rynku.
dokończenie ze str. 1Na słabą kondycję makroekonomiczną kraju coraz większą uwagę zwraca zagranica. Wczoraj Standard&Poor?s obniżył swoją prognozę dla Polski z pozytywnej na stabilną, motywując tę zmianę złymi perspektywami fiskalnymi budżetu.Wczorajsza obniżka nie musi być ostatnią w tym roku ? uważa część analityków. ? Jeśli w gospodarce nie będzie poprawy, a inflacja będzie nadal niska, można się spodziewać jeszcze jednej obniżki stóp ? powiedziała K. Zajdel-Kurowska. Inni jednak zwracają uwagę, że kolejnej obniżki może nie być, jeśli rząd przyjmie zbyt luźny projekt budżetu. Poza tym prognozy mówią, iż w kolejnych miesiącach tego roku dojdzie do wzrostu inflacji, a to także nie będzie skłaniać RPP do kolejnego cięcia stóp.
Marek Siudaj, Reutres