Kolejna przecena na amerykańskich i europejskich giełdach nie zrobiła na naszych inwestorach większego wrażenia. Co prawda mieliśmy do czynienia ze spadkiem WIG20 do 1119 pkt. w pierwszych minutach notowań, ale dalej było już znacznie lepiej. Indeks zaczął powoli piąć się w górę i najpierw odrobił straty, a potem przekroczył, jeszcze nieznacznie, poziom wczorajszego maksimum przy 1136 pkt. To oznacza podjęcie kolejnej próby przebicia najważniejszego obecnie oporu blokującego możliwość dalszych wzrostów. WIG20 ma w tej chwili 1137 pkt., czyli prawie 0,6% więcej, niż wczoraj na zamknięciu. Dzieje się tak przy obrotach na podobnym poziomie, jak w pierwszych dwóch godzinach czwartkowych notowań. Ich wartość jest bliska 55 mln zł.
Wśród największych spółek uwagę zwraca ponad 4% wzrost KGHM. To pozwala na przekroczenie połowy poniedziałkowej długiej czarnej świecy, co w przypadku utrzymania się kursu na podobnym poziomie do zakończenia notowań można traktować jako krótkoterminowy sygnał kupna. Byłby on potwierdzeniem wczorajszego przebicia prawie trzymiesięcznej linii trendu spadkowego, która zatrzymała wzrost w ostatni piątek i wymusiła krótką konsolidację kursu.
Widać duże zainteresowanie akcjami TP.S.A., co obrazuje ponad 0,5 mln sztuk obrotu. Jednak kurs od początku sesji znajduje się poniżej wczorajszego zamknięcia, choć trzeba zauważyć, iż stopniowo pnie się w górę.
Wczorajszego sygnału kupna wygenerowanego w oparciu o przełamanie linii szyi formacji podwójnego dna nie zanegował na razie Elektrim. Po dwóch sesjach solidnego wzrostu jego kurs pozostaje powyżej 20,80 zł.
Krzysztof Stępień