Sytuacja na rynku niewiele zmieniła się od ostatniego komentarza. Spadek Elektrimu do 20,50 zł został zrekompensowany zwyżką PKN do 18,50 ? 18,60 zł i w sumie WIG20 pozostaje na poziomie 1163 pkt. Po pokonaniu na początku sesji SK-45 przez dalszą jej część mamy do czynienia z trendem bocznym. To kolejne potwierdzenie wyizolowania naszego parkietu od tego co dzieje się na zagranicznych rynkach. A tam po początkowej euforii związanej z fuzją gigantów komputerowych nastroje pogorszyły się i wzrosty wynoszą już tylko 0,2 ? 0,5%. Niewiele pomogły dobre dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro za czerwiec. Były one znacznie lepsze od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się spadku o 0,1%, licząc miesiąc do miesiąca i wzrostu o 1,5% rok do roku. W rzeczywistości było to odpowiednio 0,6% i 2,1%. Zatem na europejskich giełdach do otwarcia amerykańskich rynków niewiele się zapewne zdarzy. Widać, że niedźwiedzie są tam nadal bardzo silne, ale to nie pogarsza nastrojów u nas.

Trzeba powiedzieć, iż prawie 1,3% wzrostu może zadowalać, ale od samej jego skali ważniejsze jest utrzymywanie się WIG20 powyżej bardzo ważnego oporu, wyznaczonego przez SK-45. I to jest w zasadzie główny cel dla byków na dzisiejsze notowania. Sam kształt tworzącej się świecy ze sporym knotem u góry obrazuje duży opór, jaki stawiają niedźwiedzie na drodze dalszego wzrostu. Jednak nie ma, co jeszcze przesądzać ostatecznego rezultatu sesji, bo do jej zakończenia pozostało ponad 2 godziny. Na wykresie minutowym widzimy, że kluczowe dla dalszego przebiegu sesji są poziomy 1159 pkt. od dołu i 1168 pkt. od góry. Przełamanie którejś z tych wartości może zdynamizować wydarzenia na rynku.

Obroty wynoszą blisko 110 mln zł, więc na pewno będą wyższe od wczorajszych, co ewentualnie potwierdzi przełamanie SK-45.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu