Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding 12,5 proc. TP SA po 20 zł jedną akcję, czyli za 3,5 mld zł płatnych w walutach, w ciągu 30 dni od umowy - poinformowała w środę minister skarbu. Zdecydowałam się podpisać umowę z France Telecom. Jest to dobra umowa - powiedziała Aldona Kamela-Sowińska na konferencji prasowej. France Telecom w wyniku transakcji kupi 8,93 proc. TP SA, a Kulczyk Holding 3,57 proc. Nie ukrywam, że negocjacje były trudne, nasi akcjonariusze nie wyceniają spółki aż tak wysoko - powiedział po podpisaniu umowy Jan Kulczyk. Wynegocjowana cena była wysoka, jednak wierzymy, że w przyszłości telekomy wrócą do łask - dodał. W zeszłym roku France Telecom kupił 25 proc., a Kulczyk Holding 10 proc. TP SA płacąc po 38 złotych za akcję, jednak w wyniku załamania koniunktury na rynkach, w lipcu tego roku konsorcjum zrezygnował z opcji kupna kolejnych 10 proc. po tej samej cenie plus inflacja. Konsorcjum informowało następnie, że zgłosiło ofertę na 10-14 proc. TP SA po cenie bliskiej do rynkowej . Niedawno rząd zgodził się na przedłużenie terminu publicznej sprzedaży TP SA do końca roku, gdyż ponad miesiąc trwały negocjacje nowej ceny. TP SA na zakończenie sesji w piątek kosztowała 12,95 zł. W ciągu ostatnich tygodni analitycy obniżyli wyceny TP SA do 10-13 zł za akcję z 32-34 zł jeszcze w maju z powodu spodziewanych kosztów restrukturyzacji spółki. France Telecom uzyskał opcje kupna kolejnych 2,5 proc. plus jedn akcja TP SA, które dadzą mu ponad 50 proc. w przyszłym roku po cenie większej o 25 proc. od średniej rynkowej z ostatnich notowań przed dniem sprzedaży. Dzisiejsza umowa jest kolejnym dowodem, że chcemy na dłużej związać się z Telekomunikacją Polską SA - powiedział na konferencji Jean Yves-Gouiffes, wiceprezes FT. Chcemy wraz z raz naszym partnerem zapewnić wzrost TP SA, aby udowodnić, że decyzje MSP o powierzeniu nam tej spółki jest słuszna - dodał. Minister skarbu powiedziała, że umowa nie zawiera żadnych zobowiązań rządu do chronienia pozycji TP SA na polskim rynku. Spółka została uznana ostatnio za podmiot dominujący, a konkurencyjni operatorzy nieustannie zgłaszają nowe wnioski o ograniczenie wykorzystywania przez TP SA jej pozycji. Media spekulowały, że rząd w zeszłym roku, sprzedając 35 proc. TP SA, zobowiązał się do ochrony jej pozycji. Umowa nie zawiera żadnych dodatkowych zobowiązań ze strony MSP i dotyczy tylko i wyłącznie sprzedaży TP SA - powiedziała w środę minister skarbu. France Telecom zadeklarował, że poprze wniosek MSP o wypłatę dywidendy przez TP SA, co było wcześniej powodem prawnego sporu Skarbu Państwa z mniejszościowymi akcjonariuszami spółki. Skarb Państwa liczy na 150 mln zł z dywidendy, która ma być zaproponowana w wysokości 25 proc. zysku za zeszły rok, czyli 450 mln zł. Ustaliliśmy z inwestorem, że MSP złoży wniosek o zwołanie WZA TP SA, na którym akcjonariusze przegłosują podział zysku za ubiegły rok. Da to bezpośrednie wpływy do budżetu 150 mln zł - powiedziała minister. Minister skarbu poinformowała, że cała kwota płatności za 12,5 proc. TP SA zostanie przekazana w walutach obcych. Cała kwota będzie w walucie obcej. Przychody za 12,5 proc. będą przeznaczone w całości na zaległe rekompensaty dla sfery budżetowej i uzupełnienie niedoborów FUS. Nie ustalone zostały proporcje - powiedziała Aldona Kamela-Sowińska. Ministerstwo podało, że transakcja ma być zrealizowana w 30 dni od zawarcia umowy, a przeprowadzona w pozasesyjnej transakcji pakietowej. Iwona Górecka (PAP)