Układy oddalają wizję bankructwa
Na warszawskiej giełdzie przybywa spółek borykających się z poważnymi kłopotami finansowymi (obecnie można łatwo doliczyć się prawie 20 firm zagrożonych bankructwem). Przyczyn tego zjawiska jest dużo. Najważniejsze to pogorszenie koniunktury, nieefektywne zarządzanie, niekorzystne kursy walutowe.
W przypadku aż 10 spółek nie podaje się wskaźnika cena do wartości księgowej (jest ujemna). Oznacza to, że wartość zobowiązań przekracza posiadany przez firmy majątek księgowy. Spółki te w większości mają bardzo kiepskie wyniki finansowe. Wielu przedsiębiorstwom z tej grupy analitycy nie wróżą różowej przyszłości. Często są zdania, że firmy nie poradzą sobie z narastającymi problemami, a w efekcie zlikwidują działalność albo zostaną przejęte przez większe podmioty, które zamierzają wejść na giełdę, omijając procedury dopuszczeniowe. Praktycznie żadna z tych firm nie otrzymała w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy żadnej rekomendacji. Analitycy nie polecają inwestorom angażowania się w papiery firm zagrożonych bankructwem, które nie dość, że są bardzo ryzykowne, to w dodatku wartość obrotu nimi jest często minimalna.Pod koniec grudnia ubiegłego roku w najgorszej sytuacji znajdowały się Ocean, Beton Stal, Bytom oraz spółki, które zmieniały profil działalności na internetowy. W gronie potencjalnych bankrutów znalazły się też Łukbut, EBI, Próchnik, 4Media, Tonsil, Bank Częstochowa, Animex oraz Compensa. W ciągu ostatnich 9 miesięcy trzy ostatnie wypadły z grona firm zagrożonych bankructwem. Spółki te mają jednak wsparcie ze strony silnych inwestorów branżowych. W ich miejsce przybyły jednak kolejne firmy, np. Pemug, Centrozap, Apexim, Best, Odlewnie, Pażur czy Stalexport.Coraz bardziej popularną formą unikania bankructwa, w większości przypadków skuteczną, jest zawieranie układów z wierzycielami. Obecnie aż 10 spółek giełdowych znajduje się w trakcie postępowania układowego albo właśnie złożyło wniosek o jego otwarcie.Na początku lipca tego roku z takim wnioskiem wystąpił do sądu zarząd Pemugu. Firma uzasadnia złą sytuację dekoniunkturą na rynku usług budowlanych oraz trudno ściągalnymi należnościami od spółek węglowych i hut. W I kwartale tego roku przychody wyniosły ponad 22 mln zł. Spółka zanotowała stratę na działalności operacyjnej na poziomie 1,2 mln zł i stratę netto w wysokości 1,66 mln zł. Zobowiązania firmy na 31 marca wynosiły około 54 mln zł, z czego tylko około 3,7 mln zł stanowiły zobowiązania długoterminowe. Sytuacja firmy pogorszyła się znacznie w II kwartale tego roku.Kolejną firmą, której zarząd zdecydował się na złożenie wniosku o otwarcie postępowania układowego, jest Centrozap. Pod koniec czerwca tego roku 165 spośród 199 wierzycieli Centrozapu reprezentujących około 80% wierzytelności przegłosowało przyjęcie układu, jaki zaproponował zarząd spółki. Oznacza to, iż katowicka firma zmniejszy swoje zobowiązania o 18 mln zł. Układem objętych będzie nieco ponad 45 mln zł. Spółka poinformowała, że na ratunkową emisję akcji serii C, dzięki której miało być zredukowane zadłużenie o wartości blisko 75 mln zł, nie znalazło się wielu chętnych, wskutek czego oferta nie doszła do skutku. Przypomnijmy, że na początku sierpnia fiskus postanowił, że spółka nie musi płacić 53 mln zł zaległości z kilku poprzednich lat, z czego domniemane podatki to 17,75 mln zł, a odsetki za zwłokę 35,3 mln zł. Obecnie zarząd spółki koncentruje się na zaplanowanej na październik emisji obligacji zamiennych na akcje serii D.Na krawędzi bankructwa znajduje się obecnie Best, który postępowanie układowe otworzył pod koniec czerwca tego roku. Spółka poinformowała niedawno o utworzeniu na koniec 2000 roku rezerwy w wysokości 53,5 mln zł. W efekcie nastąpiło zwiększenie straty netto z 9,8 mln zł do 75,6 mln zł!Kłopoty finansowe i poważne problemy z płynnością przeżywa od dawna Łukbut, który pod koniec maja tego roku złożył wniosek o otwarcie postępowania układowego, który został jednak oddalony przez sąd. Fiskarżyła tę decyzję.W gronie spółek, które przeżywają problemy finansowe, znajduje się Espebepe. Groźba bankructwa w przypadku tej firmy została na razie oddalona. Spółka zawarła układ z wierzycielami pod koniec 1998 roku. Dużym obciążeniem jest jednak konieczność spłacania rat. Zarząd Espebepe przewiduje, że do końca 2002 roku spółka upora się ze spłatą wierzycieli i przestanie wykazywać ujemną wartość księgową. Na krawędzi bankructwa znalazł się kilkanaście miesięcy temu Ocean. Postępowanie układowe prowadzone w zeszłym roku przyniosło jednak również w tym przypadku oczekiwane efekty i wnioski o upadłość wycofali wszyscy wierzyciele.Kolejną spółką w trudnej sytuacji jest Beton Stal. W przypadku tej firmy sąd ogłosił już upadłość. Spółka na początku maja tego roku złożyła kasację od tej decyzji i czeka na jej rozpatrzenie. Prawdopodobnie we wrześniu zostanie złożony do sądu wniosek o otwarcie postępowania w upadłości. Najwięksi akcjonariusze Beton Stalu zapewniają bowiem, że pozyskanie inwestora branżowego jest coraz bliższe. Zobowiązania spółki wynoszą 140 mln zł, a jej majątek jest szacowany na 70 mln zł. Na liście znajduje 864 wierzycieli, z których najwięksi to głównie banki, m.in. Bank Handlowy, Prosper Bank, BudBank.Kolejną spółką, która boleśnie odczuła spowolnienie rozwoju gospodarczego, jest Euro Bud Inwest. Firma jest winna pieniądze ponad 200 podmiotom. We wniosku o otwarcie postępowania układowego EBI proponował, aby zredukować wszystkie długi o 40%.Problemy z płynnością przeżywa również Stalexport, który w połowie czerwca tego roku złożył wniosek o otwarcie postępowania układowego. Trudne chwile przeżywają również akcjonariusze Tonsilu. Wierzyciele spółki zaakceptowali propozycję 40-proc. redukcji zadłużenia i rozłożenia należnych im płatności na okres 24 miesięcy Tymczasem w projektach uchwał na WZA Tonsilu, które odbędzie się 12 września br., znalazły się m.in. punkty o obniżeniu kapitału zakładowego o kwotę 11,68 mln zł w drodze zmniejszenia wartości nominalnej akcji wszystkich serii i emisji spółki oraz o równoczesnym podwyższeniu kapitału o tę samą wartość w drodze subskrypcji prywatnej 11,68 mln akcji.W przypadku Odlewni Polskich kolejny rok strat sprawił, że akcjonariusze musieli głosować nad uchwałą, czy spółka będzie kontynuowała działalność, straty przekroczyły bowiem 1/3 kapitału akcyjnego oraz sumę kapitału rezerwowego i zapasowego. Firmę uratowała nowa emisja akcji, którą w całości w połowie czerwca objął Exbud. Obecnie kontroluje ponad 81% kapitału spółki.Kłopoty są również domeną Animeksu. Spółka ma jednak silnego inwestora branżowego, Smiethfield Foods, który gwarantuje jej finansowanie. Dużą niewiadomą stanowią losy Atlantisu. Również Murawski Holding, którego teoretycznie nie ma już wśród potencjalnych bankrutów, może mieć w dalszym ciągu poważne kłopoty. Po wyprowadzeniu działalności podstawowej, czyli produkcji rur PCW, firma została wykorzystana do przyspieszonego wprowadzenia na giełdę należącej do akcjonariuszy 4Media Polskiej Prasy Lokalnej.Na bardzo wysokie zadłużenie narzeka również Pażur. Może ono jednak zostać zredukowane nawet o 1,2 mln zł, w przypadku gdyby wierzyciele zaakceptowali najnowsze propozycje zarządu spółki. W przedstawionej ofercie Pażur proponuje zredukowanie zadłużenia wynoszącego ok. 3 mln zł o 40%, pozostała kwota miałaby zostać zwrócona w ciągu najbliższych 4 lat. Podstawowym problemem spółki pozostają jednak zobowiązania wobec instytucji finansowych. Zadłużenie w trzech bankach sięga w sumie ok. 40 mln zł, do tego dochodzi 4,5 mln zł, które spółka jest winna PZU.
Ewa Bał[email protected]