W grę wchodzą inwestycje kapitałowe
Forte zarejestrowało na Ukrainie firmę, która ma prowadzić hurtowy i detaliczny handel meblami na terenie tego kraju, a także Rosji. Niewykluczone że za jej pośrednictwem zostaną przeprowadzone również kapitałowe akwizycje.Przed kryzysem rosyjskim w 1998 roku Forte sprzedawało rocznie na rynki byłego ZSRR produkty o wartości około 20 mln USD. Po dramatycznym załamaniu popytu przez kolejne lata sprzedaż ta wynosiła już tylko około 3?4 mln USD rocznie.? Chcemy stopniowo wracać na te rynki zbytu. Dużym sukcesem byłoby dla nas osiągnięcie rocznej sprzedaży na poziomie kilkunastu milionów dolarów. Nasz nowy przyczółek jest usytuowany w Doniecku. Gwarantuje to dobry dostęp do dużych aglomeracji miejskich zarówno na Ukrainie, jak i w Rosji. Myślę, że już wkrótce będziemy mogli podać więcej szczegółów o współpracy z tamtejszymi kontrahentami ? powiedział PARKIETOWI Andrzej Korzeb, dyrektor finansowy Forte.W ostatnim czasie przedstawiciele meblarskiej spółki odbywali na Ukrainie wiele spotkań handlowych. Wiadomo, że jedną z podstawowych przeszkód, jakie stały dotychczas na drodze do powiększenia sprzedaży w tym kraju, są zaporowe cła importowe. Wiele wskazuje zatem, że jedynym wyjściem z sytuacji może być produkowanie mebli na miejscu. To oznacza z kolei konieczność przeprowadzenia akwizycji kapitałowych lub tworzenia firm z udziałem kapitału ukraińskiego (w spółce Forte Ukraina 10-proc. udziały objęły dwa ukraińskie podmioty), a następnie przeniesienie swojego know-how i linii technologicznych.Sukcesywna ekspansja na wschodnich rynkach to obecnie największa szansa na dynamiczny wzrost przychodów ze sprzedaży Forte. Spółka nadal boryka się bowiem z dekoniunkturą na polskim rynku, która odbija się na spadku popytu na meble. Z uwagi na silnego złotego na granicy rentowności znajduje się natomiast obecnie eksport do Niemiec.? Złoty stracił nieco na wartości, niemniej w naszym odczuciu nadal jest bardzo mocno przewartościowany. Udało nam się jednak ograniczyć koszty i obecnie eksport jest dla nas w pełni opłacalny przy kursie około 2,1 złotego za markę. Wcześniej gwarantował nam to kurs na poziomie 2,25 zł. Liczymy także na podjęcie prorynkowych kroków przez państwo, w ostatnim czasie producenci, a szczególnie importerzy, byli bowiem wyraźnie zaniedbywani. W tak trudnych warunkach za sukces można było już uznać samo przetrwanie firmy ? stwierdził Andrzej Korzeb.Po pierwszej połowie br. Forte odnotowywało 8,92 mln zł straty operacyjnej i 7 mln zł straty netto przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 131,86 mln zł. Na poziomie skonsolidowanym strata operacyjna i netto wyniosły odpowiednio 13,72 mln zł i 11,7 mln zł, a sprzedaż 155,7 mln zł.? Chcemy odrobić te straty i wyjść przynajmniej na zero. Wiele będzie jednak zależało od warunków makroekonomicznych ? podsumował Andrzej Korzeb.
MICHAŁ [email protected]