Coraz głębszy kryzys w przemyśle stalowym

W zeszłym roku ceny stali obniżyły się o przeszło jedną trzecią w następstwie zmniejszenia popytu, który nie był w stanie wchłonąć nadmiernej produkcji. Doprowadziło to do wyraźnego pogorszenia wyników finansowych tej branży, a w amerykańskim hutnictwie zbankrutowało dwadzieścia przedsiębiorstw.O problemach przemysłu stalowego wymownie świadczy sytuacja europejskiego potentata ? francuskiej firmy Usinor. Jak doniosła agencja Bloomberg, spółka ta oczekuje w II półroczu strat. W I połowie bieżącego roku jej zysk netto zmniejszył się o 86%, do 67 mln euro, a więc jeszcze bardziej, niż przewidywali eksperci. Spodziewali się oni, że Usinor zarobi w tym czasie netto 95 mln euro.I półrocze nie było jeszcze najgorsze, gdyż klienci francuskiej firmy, a wśród nich szczególnie producenci samochodów, zakupili dostatecznie dużo stali. Spory popyt w Europie i w północnej części Azji nie mógł jednak zrównoważyć osłabienia koniunktury w Stanach Zjednoczonych. Łączne wpływy ze sprzedaży zmalały o 3,1%, do 7,87 mld euro, a dodatkowym czynnikiem pogarszającym rezultaty finansowe były znacznie wyższe ceny surowców.Drugi pod względem wielkości producent stali w Europie Arbed z Luksemburga nie wyklucza w II półroczu zmniejszenia zysku, a zajmujący czwartą pozycję niemiecki koncern ThyssenKrupp obniżył już po raz trzeci tegoroczne prognozy rezultatów finansowych. Sytuacja może się jeszcze bardziej pogorszyć w związku ze spadkiem zaufania do gospodarki po atakach terrorystycznych na USA.Notowania Usinor obniżyły się w tym roku o 40%, brytyjskiej Corus Group ? o 32%, a ThyssenKrupp ? o 28%.Zdaniem inwestorów, jednym ze sposobów, aby poprawić sytuację w tej branży, jest jej konsolidacja. Za ważny krok w tym kierunku uznano uzgodnione już przejęcie przez Usinor spółki Arbed oraz hiszpańskiej firmy Aceralla Corporacion Siderurgica. W efekcie ma powstać największy producent stali na świecie.

A.K., Bloomberg