By eksportować towary na rynki wschodnich sąsiadów Sanwil musiałby obniżyć o ok. 20 proc. ich ceny ? pisze Prawo i Gospodarka. Mimo, że przed rokiem dzięki dużym redukcjom zatrudnienia obniżono koszty, ich dalszy spadek nie wydaje się już możliwy, toteż zasadnym ? zdaniem Krzysztofa Tytki, prezesa Sanwilu, staje się umieszczenie wytwarzania za granicą.
- Białoruś jest stowarzyszona z Rosją w ramach unii celnej, dlatego przed nami stanąłby otworem rynek rosyjski, a produkując w wolnej strefie ekonomicznej w Witebsku przy wykorzystaniu niższych kosztów energii i pracy bylibyśmy zwolnienie od podatku dochodowego przy nieponoszeniu opłat celnych za wwożone do strefy surowce. Ostateczna decyzja dotycząca uruchomienia produkcji na Białorusi wymagającej zainwestowania 8 mln zł, które zgodnie z naszym opracowaniem powinny się zwrócić po czterech latach, należeć będzie do naszych największych akcjonariuszy (Zachodni NFI i skarb państwa) ? powiedział PG prezes Tytko.