Podczas wczorajszej sesji byki wykazały się znowu dużą determinacją w zdobywaniu nowych szczytów. Już sam początek, gdzie doszło do ukształtowania luki hossy, wskazywał na duże ich aspiracje. Potem przez długi czas utrzymywała się stabilizacja notowań, by zgodnie z regułą z poprzednich dni, nastąpiło przyspieszenie w końcowej fazie notowań. Jednak tuż przed zamknięciem zaznaczyła się chęć realizacji zysków, zapewne w obawie o przebieg sesji w Ameryce, co sprowadziło kontrakty 21 pkt. poniżej dziennego maksimum. Ale i tak udało się ukształtować białą świecę o wysokości 26 pkt., której podstawa przy 1325 pkt. stanowi najbliższe wsparcie. Jest ono wzmocnione luką cenową pomiędzy 1310-1321 pkt.

Te wszystkie pozytywne sygnały wskazują na podtrzymanie zwyżek w dłuższym horyzoncie czasu, ale w krótkim okresie rozwój sytuacji wydaje się uzależniony od przebiegu zdarzeń na amerykańskich parkietach. To stwarza dużą trudność przy stawianiu prognoz na najbliższe dni. Można się spodziewać, że w razie spadków zostaną one powstrzymane na wysokości 1310 pkt., gdzie zamyka się wczorajsza luka i znajdują się przełamane opory, wynikające z usytuowania kwietniowego dołka i październikowego maksimum. Potem powinny powrócić wzrosty, prowadzące kontrakty do poziomu wiosennych szczytów powyżej 1500 pkt. W obecnej sytuacji powrót poniżej 1300 pkt. na zamknięciu, na co na razie nie zanosi się, trzeba będzie traktować jako poważne ostrzeżenie przed głęboką korektą wzrostów.