Reklama

Spekulacje wokół Elektrimu narastają

WARSZAWA (Reuters) - Im bliżej 15 grudnia, czyli terminu prawdopodobnego wykupu przez Elektrim jego obligacji zamiennych, na które spółka będzie zapewne musiała przeznaczyć około 480 milionów euro, tym bardziej rosną spekulacje co do przyszłości tej firmy.

Publikacja: 29.11.2001 16:59

Tego dnia właściciele obligacji zamiennych o wartości nominalnej 440 milionów euro mają prawo zażądać ich wykupu (zrealizować opcję "put") od spółki.

Analitycy wskazują, że ewentualna sprzedaż 70 procent akcji Elektrimu Kable za około 100 milionów dolarów Krakowskiej Fabryce Kabli (KFK) rozwiązuje problemy bieżące, jednak nadal nie rozwiewa obaw o przyszłość Elektrimu o charakterze długoterminowym.

W tym tygodniu urząd antymonopolowy (UOKiK) zgodził się, aby KFK kupiła pakiet akcji Elektrimu Kable. W sierpniu UOKiK nie zgodził się na tę sprzedaż w obawie o naruszenie konkurencji na rynku.

"Z naszych szacunków wynika, że Elektrimowi brakuje około 100 milionów euro by dokonać wykupu obligacji. Jednak jest to (szacunek) przed przeprowadzeniem ewentualnej transakcji sprzedaży Kabli" - powiedział Andrzej Kasperek, analityk z BM Banku Handlowego.

"Z tego punktu widzenia ta transakcja rozwiązuje problem krótkoterminowy, czyli wykup obligacji. Zakładając jednak, że ta operacja będzie miała miejsce przed 15 grudnia" - dodał.

Reklama
Reklama

Analityk wskazuje na to, że nadal sytuacja Elektrimu, nawet jeśli uda mu się wykupić swoje obligacje zamienne, pozostaje nie do końca jasna.

"W długim terminie, w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy, Elektrim będzie potrzebował około 200 milionów euro na uregulowanie swoich zobowiązań" - uważa Kasperek.

Niepewność utrzymuje się także wśród właścicieli obligacji zamiennych.

"Musielibyśmy być szaleni, by nie zrealizować opcji 'put'. Weźmiemy swoje pieniądze i uciekamy" - powiedział pragnący zachować anonimowość przedstawiciel londyńskiej firmy inwestycyjnej, posiadającej papiery dłużne polskiej spółki.

Przedstawiciele Elektrimu nie chcą komentować aktualnej sytuacji spółki.

ALBO TELEKOMUNIKACJA ALBO ENERGETYKA

Reklama
Reklama

Analitycy uważają, że Elektrim jest w trakcie organizowania konsorcjalnego kredytu o wartości co najmniej równej wysokości krótkoterminowego zadłużenia spółki, czyli około 300 milionów euro.

Michał Marczak, analityk DI BRE Banku sądzi, że jeśli Elektrimowi uda się pozyskać kredyt na spłatę swoich zobowiązań krótkoterminowych, to w perspektywie długoterminowej może dojść do sprzedaży udziałów Elektrimu w Elektrimie Telekomunikacja (ET).

ET jest wspólną spółką Elektrimu i Vivendi, w której 49 procent ma Elektrim. ET jest głównym udziałowcem Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora Ery GSM.

We wrześniu spółka zawarła transakcje z francuskim koncernem Vivendi, który w zamian za oddanie kontroli nad aktywami telekomunikacyjnymi, zasilił finansowo spółkę kwotą w wysokości około 600 milionów euro.

Od momentu finalizacji transakcji z Vivendi, przedstawiciele Elektrimu mówili, że jeszcze w tym roku ma zdecydować, spółka ma się skupić na branży energetycznej, czy też na telekomunikacyjnej.

"Mój scenariusz jest taki - kredyty krótkoterminowe zostają spłacone i widmo ich ostatecznej spłaty przesuwa się na przykład na dwa, trzy lata. W tym czasie dochodzi do sprzedaży ET i za te pieniądze spłaca te zobowiązania" - uważa Marczak.

Reklama
Reklama

"Nie bardzo widzę innego rozwiązania. Jeśli chcą (Elektrim) myśleć coś o energetyce, to coś muszą sprzedać albo jedno albo drugie. Albo sprzedać aktywa związane z energetyką albo z telekomunikacją. Elektrimu nie stać na pozostanie w jednej i drugiej branży" - twierdzi.

KURSOWA "WAŃKA-WSTAŃKA"

Na początku tygodnia inwestorzy pozbywali się akcji Elektrimu w obawie, że nie będzie on w stanie do połowy grudnia spłacić swojego zadłużenia z tytułu możliwego wykupu obligacji zamiennych. W poniedziałek akcje tej spółki spadły do poziomu najniższego od lutego 1996 roku i kosztowały 12,50 złotego. Jednak w ciagu dwóch kolejnych sesji, czyli wtorek i środę, kurs Elektrimu wzrósł łącznie o prawie 20 procent.

Informacja o zgodzie UOKiK była jedną z przyczyn wzrostu kursu akcji spółki w czwartek oraz zwyżki ceny jego obligacji zamiennych.

"Elektrim dostanie pieniądze i to pozytywnie wpływa na kurs" - powiedział Michał Marczak, analityk w DI BRE Banku.

Reklama
Reklama

W czwartek na zamknięciu kurs spółki spadł o 2,2 procent do 15,50 złotego, jednak w ciągu sesji kosztowały nawet 16,85 złotego.

Jego obligacje kwotowano na poziomie około ośmiu punktów poniżej ceny realizacji opcji "put".

"Oczywiście ten news, że mogą sprzedać Kable wszystko zmienia. Ludzie mówią, że będą w stanie spłacić opcję put i dla tego rośnie cena obligacji" - powiedział przedstawiciel londyńskiej firmy inwestycyjnej.

Kuba Kurasz i Wojciech Moskwa

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama