Rada Polityki Pieniężnej ponownie obniżyła stopy procentowe - o 150 punktów bazowych. Decyzja ta nie była zaskoczeniem i została przyjęta przez rynek bardzo spokojnie.
To właśnie oczekiwania na kolejne cięcia stóp były jednym z ważniejszych czynników wzrostu cen polskich obligacji skarbowych i w konsekwencji - także wzrostu wartości polskiej waluty (choć w tym przypadku przyczyniły się do tego także inne elementy, jak zamiana środków związanych z wypłatą odszkodowań za pracę przymusową w III Rzeszy czy też płatności za koncesje UMTS).
RPP w 2001 roku obniżyła stopy aż o 750 punktów bazowych. Na początku roku nikt nie spodziewał się aż tak silnych redukcji. Ale trudno się dziwić. Tak wyraźny spadek inflacji (pamiętajmy, że jeszcze w grudniu 2000 roku CPI wynosił 8,5% rok/rok) jest w znacznej mierze konsekwencją silnego wyhamowania polskiej gospodarki, o którym kilkanaście miesięcy temu nikt nie myślał.
Pamiętajmy, że jest on związany nie tylko z wysokim poziomem realnych stóp procentowych w Polsce, ale także - a może przede wszystkim - z końcem trwającego prawie dekadę okresu prosperity gospodarki amerykańskiej (co pociągnęło za sobą zagrożenie recesją w Unii Europejskiej, a to z kolei ma już bezpośredni wpływ na sytuację w Polsce).
RPP obniżała więc stopy przede wszystkim dlatego, że: