Decyzja wrocławskiego sądu jest nieprawomocna i będzie przedmiotem zażalenia ze strony prawników reprezentujących prezesa Kogeneracji. Przypomnijmy, że wcześniej zastosowano już taki środek wobec głównego księgowego spółki. Prokuratura postawiła mu zarzuty złamania przepisów kilku ustaw (o rachunkowości, statystyce oraz o publicznym obrocie papierami wartościowymi) poprzez fikcyjne zawyżenie wyników finansowych Kogeneracji (nieoficjalnie mówi się, że w raporcie nie uwzględniono braku około 143 tys. ton węgla). Zawieszeniem w czynnościach służbowych (do 31 marca przyszłego roku) zakończyło się natomiast dotychczas postępowanie wyjaśniające wobec Zdzisława Zapotocznego, członka zarządu ds. ekonomiczno-handlowych. Jego obowiązki przejął Marian Augustyn, dotychczasowy członek rady nadzorczej spółki, a także wieloletni pracownik należącej do grupy Electricite de France - EC Kraków. W krakowskiej elektrociepłowni pracował także Jacky Lacombe, który na początku czerwca br. objął stanowisko w zarządzie Kogeneracji, a teraz będzie pełnił obowiązki prezesa zarządu.

Niezależnie od dochodzenia prowadzonego przez Centralne Biuro Śledcze i prokuraturę w trakcie jest obecnie postępowanie wyjaśniające, prowadzone przez powołany przez radę nadzorczą zespół. Jego zadaniem jest ustalenie różnicy pomiędzy ilością paliwa zakupionego a zużytego oraz prawidłowości zastosowanych wskaźników wykorzystywanych do oceny ilości zużytego surowca i procedur kontrolnych.

- Do udziału w tych pracach zostali zaproszeni niezależni eksperci, tak by raport był w pełni obiektywny. Będziemy starali się, żeby akcjonariusze mogli zapoznać się z nim do 14 grudnia. Chcielibyśmy, aby możliwie najszybciej sprawę rozpoznały także organy prokuratury - powiedział PARKIETOWI Piotr Sztura, rzecznik prasowy Kogeneracji.

Przypomnijmy, że po wstępnym rozpoznaniu sprawy rada nadzorcza spółki zaleciła zrewidowanie prognozy jej tegorocznego zysku netto z 21,3 mln zł do 11 mln zł.