BRE sprzedał Drugiemu Polskiemu Funduszowi Rozwoju - BRE Sp. z o.o., podmiotowi w 100% zależnemu od banku, ponad 433 tys. akcji Szeptela. Walory reprezentują 3,28% kapitału akcyjnego i 3,17% głosów na WZA. Bank uzyskał 13 mln zł, co daje cenę 30 zł za akcję.
Przeniesienie papierów nastąpiło w pakietówce 29 listopada. W efekcie transakcji BRE ma 2,32 mln akcji firmy z Szepietowa, reprezentujących 17,59% kapitału akcyjnego. Nie jest jasne, dlaczego BRE zdecydował się na takie przetasowania. Nie jest wykluczone, że decydujące znaczenie mają względy rachunkowe.
Cena transakcji odpowiada cenie, po jakiej BRE kupował walory spółki w ofercie publicznej. Kurs akcji na GPW jest niższy (ostatnio około 26 zł). Sprzedaż pozwala bankowi zredukować straty z tytułu rynkowej wyceny walorów. Koniec roku obfituje w tego typu transakcje w ramach grup kapitałowych. BRE jest najsilniejszym inwestorem w telekomunikacyjnym przedsiębiorstwie. Poza nim pokaźne pakiety akcji Szeptela mają także inne banki - BGŻ, LG Petro Bank i Bank Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego. Wciąż nie rozstrzygnięta pozostaje kwestia pozyskania przez firmę partnera branżowego. Akcjonariusze spółki negocjują w tej sprawie z TDC Internet. Rozmowy mają się zakończyć do 22 grudnia.
Prawdopodobnie ostatnie przetasowania w akcjonariacie szepietowskiej firmy, w tym umocnienie się pozycji banków, zwłaszcza BRE, i zmniejszenie zaangażowania przez inwestorów indywidualnych, doprowadziły do zmian w radzie. Spółka poinformowała, że z uczestnictwa w radzie zrezygnował Piotr Robełek, do niedawna jeden z głównych akcjonariuszy firmy, pełniący funkcję przewodniczącego RN. Rezygnacje złożyli także Tomasz Blicharz i Jacek Baraniecki.
We wszystkich przypadkach oficjalne uzasadnienie jest identyczne - względy osobiste.