- Największe fundusze emerytalne są już siłą, która decyduje o koniunkturze na GPW. Najlepszym przykładem "opieki" OFE są akcje Pekao SA. Jest to spółka o najbardziej klarownej sytuacji fundamentalnej spośród dużych firm giełdowych, a dodatkowo ma największy udział w WIG20 - powiedział PARKIETOWI jeden z zarządzających funduszami inwestycyjnymi.
Miano swoistego guru warszawskiego rynku otrzymał OFE CU. W powszechnej opinii, to właśnie on dał sygnał do październikowych wzrostów na GPW. - Papiery spółek, w których OFE CU ma ponad 5% głosów, nazywa się już obligacjami. Wahania cen są tu znacznie mniejsze, a papiery zachowują się lepiej od indeksu - uważa analityk krajowego domu maklerskiego.
Obecnie w portfelu OFE CU znajduje się ponad 10 spółek, w których fundusz ma powyżej 5% głosów na WZA. Z analizy PARKIETU wynika, iż niemal we wszystkich przypadkach stopa zwrotu osiągnięta od dnia ogłoszenia przez OFE CU informacji o przekroczeniu 5% głosów na WZA jest wyższa niż wzrost WIG w analogicznym okresie.
Najlepszą inwestycją funduszu okazały się akcje Jelfy. Od momentu przekroczenia przez fundusz progu 5% głosów dały one ponad 34% zysku (w tym samym czasie WIG spadł niemal o 17%). Przyczyniły się do tego zarówno bardzo dobre wyniki jeleniogórskiego producenta farmaceutyków, jak i spekulacje co do możliwości wprowadzenia do firmy inwestora strategicznego. Nie bez znaczenie był też z pewnością fakt, iż fundusz znalazł naśladowcę - na początku maja br. Jelfa poinformowała, iż próg 5% przekroczył OFE Nationale-Nederlanden.
Jedną z najdłuższych inwestycji OFE CU jest spółka Computer Service Support. W gronie znaczących akcjonariuszy tej firmy fundusz pojawił się na początku lutego 2000 r. Od tego czasu akcje spółki straciły ponad 26% (WIG spadł o 27%). Warto jednak zauważyć, iż pod koniec września, kiedy cena akcji firmy spadła poniżej 20 zł, nagle pojawił się bardzo duży popyt, który pozwolił wywindować kurs do niemal 29 zł (wczoraj walory CSS giełda wyceniła na 24,8 zł).