Jeszcze nie wiemy, jaki wynik osiągnie BRE na koniec roku, a już jego zarząd zaproponował inwestorom wypłatę 10 zł dywidendy na akcję z tegorocznego zysku netto wobec 5 zł z zysku za 2000 rok. W 1999 roku, rekordowym pod względem wysokości zysku netto (665 mln zł), BRE wypłacił 8 zł na akcję. Bank przewiduje też umorzenie części własnych akcji. Uchwały w tych sprawach mają zapaść na WZA, które odbędzie się w kwietniu 2002 roku. - Zarząd tymi propozycjami zachęca do trzymania lub kupowania akcji banku - uważa Grzegorz Zawada, analityk z Erste Securities Polska.
To, zdaniem analityków, może rodzić spekulacje, iż Commerzbank, osiągający słabe rezultaty finansowe na rodzimym rynku, zechce wyjść z inwestycji w BRE. Poprzednio wszelkie tego typu pogłoski były dementowane zarówno przez przedstawicieli inwestora, jak i przez BRE. Obecnie na rynku mówi się, że akcje od Commerzbanku miałby kupić Societe Generale, który w ten sposób umocniłby swoją obecność w regionie po niedawnym zakupie czeskiego Comercni Banka. Według innej pogłoski, Commerzbank miałby spłacić zobowiązania wobec HypoVereinsbanku (właściciel łączących się BPH i PBK) akcjami BRE. Jako kandydata do odkupienia akcji BRE wymienia się także Deutsche Bank.
Według Marcina Materny, analityka z DM BIG-BG, wypłata dywidendy i umorzenie akcji powoduje, że wycena akcji BRE wzrośnie o 5-6%. Uważa on, że bank będzie chciał umorzyć papiery, które ma pod kontrolą. W ostatnich miesiącach BRE kupił na giełdzie około 4,5-5% własnych walorów. Na wypłacie wysokiej dywidendy skorzysta również kierownictwo BRE, które posiada obecnie około 1,13% akcji banku.
Otwarte pozostaje pytanie, czy umorzenie akcji nie spowoduje przekroczenia przez Commerzbank progu 50% głosów na WZA BRE. Wówczas inwestor musiałby ogłosić publiczne wezwanie.
W I kwartale przyszłego roku BRE również zamierza zaciągnąć pożyczkę podporządkowaną w wysokości około 150 mln euro. Zdaniem Marcina Materny, pozwoli ona poprawić wskaźnik ROE (zwrotu z kapitału).