"Podczas dzisiejszego posiedzenia rady nadzorczej prezes TP SA ma przedstawić plan restrukturyzacji spółki, w tym także plan restrukturyzacji zatrudnienia" - powiedział PAP Potocki, rzecznik TP SA. Plany związane z restrukturyzacją zatrudnienie wywołały niezadowolenie związków zawodowych, z których jeden - NSZZ Solidarność Pracowników Telekomunikacji - wszedł w spór zbiorowy z zarządem firmy i na poniedziałek wyznaczył termin rozpoczęcia referendum w sprawie strajku. "Weszliśmy w spór zbiorowy z zarządem firmy, gdyż nie dotrzymał on zobowiązań zawartych w pakiecie socjalnym podpisanym po wejściu do TP SA France Telecom" - powiedział PAP Tadeusz Najbauer, rzecznik związku. Zarzuty związku dotyczą głównie propozycji przeprowadzenia zwolnień pracowników spółki. "Podczas spotkania z zarządem prezes spółki zapowiedział przedstawienie planu zwolnień o 10.000-12.000 osób na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej TP SA" - powiedział Najbauer. "Gdyby plany zarządu weszły w życie, to na koniec 2002 roku w spółce pracowałoby 48.000 osób, a na tak duże zwolnienia nie ma zgody" - dodał. Obecnie w TP SA pracuje około 60.000 osób. Kwestie zwolnień pracowników nie są jedynymi, które wywołują spór między związkami a zarządem spółki. Najbauer poinformował, że związek zarzuca zarządowi, iż nie dotrzymał porozumienia, według którego każdego roku, nie później jednak niż 1 grudnia, powinny rozpocząć się rozmowy na temat funduszu płac na rok następny. Ponadto w październiku powinny rozpocząć się rozmowy na temat odszkodowań dla odchodzących pracowników. Jeżeli do końca grudnia rozmowy te się nie zakończą, to zarząd może samodzielnie wyznaczyć wysokość planowanych odszkodowań. "Ale te rozmowy nie mogą się zakończyć, bo jeszcze się nie rozpoczęły" - powiedział rzecznik. Natomiast rzecznik TP SA poinformował, że zarząd spotkał się ze związkami zawodowymi w środę 12 grudnia w sprawie sporu. "Mogę tylko powiedzieć, że zarząd będzie kontynuował spotkania ze związkami" - dodał.(PAP)