W sobotę Elektrim podał, że wciąż brakuje mu prawie 100 milionów euro na wykup obligacji o wartości 480 milionów euro. Sytuacji finansowej spółki nie zdołała poprawić nawet podpisana w ostatniej chwili umowa sprzedaży Elektrimu Kabli.
W piątek wieczorem Elektrim zgodził się sprzedać Krakowskiej Fabryce Kabli 70,5 procent akcji Elektrimu Kable za 110 milionów dolarów.
Spółka może przetrwać jeżeli uda się jej przekonać banki do refinansowania zadłużenia, które opiewa łącznie (wraz z obligacjami) na 753 miliony euro. Jednak do tej pory banki były raczej niechętne pomóc spółce stojącej na skraju bankructwa.
"Refinansowanie kredytu jest dla nas teraz kluczową sprawą" - powiedziała w niedzielę rzecznik spółki Ewa Bojar.
"Nie sądzimy, by obligatariusze chcieli ogłosić bankructwo Elektrimu, ponieważ racja leży po naszej stronie. Chcemy wykupić wszystkie obligacje, ale potrzebujemy więcej czasu" - dodała.