"Do końca roku zdecydowaliśmy się utworzyć rezerwy na restrukturyzację zatrudnienia w wysokości 750 mln zł i nieściągnięte należności o wartości 250 mln zł" - powiedział Le Guern, członek zarządu TP SA. Poinformował także, iż TP SA w 2002 roku spodziewa się uzyskać przychody na poziomie 15,7 mld zł, a na inwestycje wyda 5,5 mld zł. "Naszą intencją jest dalsza redukcja wydatków inwestycyjnych w przyszłym roku, z 7 mld zł w 2001 roku do 5,5 mld zł w 2002" - powiedział. Zarząd TP SA prowadzi obecnie rozmowy z przedstawicielami związków zawodowych na temat planowanej redukcji zatrudnienia. "Uzgodniliśmy ze związkami, że do czasu osiągnięcia porozumienia w tej sprawie nie podamy dokładnej liczby osób, które zostaną zwolnione" - powiedział Le Guern. Wcześniej przedstawiciele TP SA informowali, że zwolnienia mogą objąć 10-12 tys. osób. Plany związane z restrukturyzacją zatrudnienia wywołały niezadowolenie związków zawodowych, z których jeden - NSZZ Solidarność Pracowników Telekomunikacji - wszedł w spór zbiorowy z zarządem firmy. Obecnie w TP SA pracuje około 60.000 osób. Le Guern podczas telekonferencji potwierdził część wcześniejszych informacji Gazety Wyborczej. Nie chciał jednak odnieść się do podawanej przez GW prognozy zysku, który w tym roku ma wynieść 650 mln zł. Po trzech kwartałach TP SA miała 800 mln zł. Zdaniem analityków wysokość rezerwy, którą jeszcze w tym roku zamierza utworzyć zarząd TP SA, może być negatywnie odebrana przez inwestorów. "Tak znaczna rezerwa będzie negatywnie odebrana, gdyż istotnie wpłynie na wynik spółki na koniec roku. Tym bardziej, że spółka nie poinformowała ilu pracowników zwolni" - powiedział PAP Paweł Borys z Funduszu Inwestycyjnego DWS. Jego zdaniem skala zwolnień jest bardzo istotna, mimo że zyski z redukcji zatrudnienia pojawią się dopiero w przyszłości. "Rynek obawia się, że zarząd będzie musiał zapłacić bardzo wysokie odprawy aby zwolnić pracowników pomimo umowy ze związkami gwarantującej zatrudnienie" - dodał Borys. Natomiast pozytywnie ocenia on informację o zmniejszeniu przez TP SA wydatków na inwestycje do 5,5 mld zł w 2002 roku. "Dobrze, że wydatki na inwestycje zostały ograniczone, gdyż spółka posiada już duże zadłużenie i nie warto go zwiększać" - uważa analityk. "Ponadto jako pozytywną należy ocenić koncentrację wydatków na nowe dziedziny działania spółki takie jak transmisja danych i telefonia komórkowa" - dodał. Analityk ocenia, że ostatnie informacje ze spółki oznaczają także, iż France Telecom został prawdziwym właścicielem i mocno przymierza się do restrukturyzacji spółki i racjonalizowania jej działalności.(PAP)