Reklama

Inwestor pilnie poszukiwany

110 mln euro udało się zebrać od zachodnioeuropejskich inwestorów firmie Innova Capital, zarządzającej funduszami private equity, w których portfelu znajdują się głównie medialne spółki. Kierownictwo firmy czyni starania o zwiększenie tej kwoty do 200 mln euro. Byłby to swoisty sukces w dobie recesji, wymuszającej na spółkach zaciśnięcie pasa i utrudniającej wyjście z inwestycji.

Publikacja: 20.12.2001 08:09

- Sądzimy, że sytuacja na rynku będzie ciężka jeszcze przez kolejne 12-24 miesiące - powiedział Artur Cąkała, dyrektor zarządzający i partner w Innova Capital.

Jak mówili na spotkaniu prasowym przedstawiciele Innovy, trudności w pozyskiwaniu kapitału private equity mają wszystkie nie będące filiami banków inwestycyjnych firmy, zarządzające funduszami na całym świecie. Przyczyną jest spowolnienie gospodarcze, które pogłębiło się po wydarzeniach w USA z 11 września. - Amerykański kapitał wysokiego ryzyka wycofywany jest ze wszystkich rynków zagranicznych - nie tylko emerging markets - twierdzą przedstawiciele Innova Capital. Dowodem na to jest fakt, że udział amerykańskiego kapitału w najnowszym funduszu zarządzanym przez Innova Capital - Innova/3 - spadł do zera, podczas gdy w Innova/98 wynosił on ok. 50%.

To m.in. odcięcie napływu pieniądza zza Atlantyku spowodowało, że wartość środków zgromadzonych i zainwestowanych przez fundusze private equity w Europie spadła w 2001 r. do 1,5 mld USD, czyli poziomu z połowy lat 90. Przykładem tej tendencji jest wycofanie się z tego sektora Credit Suisse First Boston, który zamknął wszystkie oddziały prowadzące inwestycje w obszarze wysokiego ryzyka. Ostrożność ze strony inwestorów i pogarszające się rynkowe realia wymagają zmiany podejścia przedsiębiorców.

- Większość spółek z naszego portfela przygotowuje się na ciężki 2002 r. Optymalizują koszty, licząc się z możliwością dalszego spadku marż - zapowiada Artur Cąkała. - Do tej pory nie podjęliśmy działań likwidacyjnych ani też nie zamknęliśmy żadnej z naszych spółek - zapewnił. - Z punktu widzenia funduszy private equity, recesja ma dobre i złe strony. Największe fortuny zapoczątkowywane były w okresie zastoju gospodarczego. Biorąc pod uwagę, że horyzont inwestycyjny Innovy wynosi 3-5 lat, z kupowanych obecnie spółek będziemy wychodzić, gdy rynek wzrośnie, a Polska będzie wchodzić do Unii Europejskiej, co dodatnio wpłynie na wycenę tych przedsięwzięć - mówił A. Cąkała.

Z drugiej jednak strony - nie ukrywa dyrektor zarządzający Innovy - firma chętnie sprzedałaby z zyskiem kilka ze swoich 23 portfelowych spółek, w przypadku których zakładany okres inwestycji właśnie się kończy. Jednak w obecnych warunkach rynkowych zarówno wprowadzenie spółki na giełdę, jak i pozyskanie dla niej inwestora strategicznego nie jest proste. Mimo to - spodziewają się zarządzający Innova Capital - w najbliższym czasie firma sprzeda udziały w 5 przedsięwzięciach. Zainteresowanie odkupieniem od Innovy udziałów w Great Plains Software wyraził mniejszościowy właściciel tej firmy - Microsoft GP. Kierownictwo Innovy prowadzi także rozmowy w sprawie pozyskania inwestora strategicznego dla spółek Mediplast, Business Point oraz KidsPlay.

Reklama
Reklama

Do tej pory Innova sprzedała z zyskiem telewizję kablową @Entertainment (nabywcą była UPC), a także firmę działającą w sektorze reklamy zewnętrznej Town&City (kupił ją News Corporation). Największym sukcesem Innovy okazała się jednak sieć bankomatów Euronet, którą udało się wprowadzić na Nasdaq. Część udziałów właściciele sieci sprzedali już w momencie debiutu spółki. Od kilku miesięcy jej kurs znajduje się w trendzie wzrostowym. - Nie wykluczamy całkowitego wyjścia z Euronetu przez giełdę - powiedział Krzysztof Kulig, dyrektor zarządzający Innovy.

Do portfela Innovy należą także dwie spółki, których działalność związana jest z internetem. Łódzki integrator Amg.net zmodyfikował swoją strategię łącząc się z firmą consultingową. - Rynek mikropłatności internetowych, na którym działa spółka Billbird.pl, nie rośnie tak szybko, jak się tego spodziewaliśmy. Trwają rozmowy w sprawie dalszej strategii i sposobu funkcjonowania firmy - powiedział Krzysztof Kulig, zapytany o losy drugiej internetowej spółki z portfela funduszu.Jak zapewniają przedstawiciele Innovy, recesja nie oznacza spowolnienia działalności firmy. Z jednej strony skoncentruje się ona na pomocy spółkom portfelowym, z drugiej w dalszym ciągu aktywnie poszukuje możliwości inwestycyjnych, które - wbrew powszechnemu przekonaniu - nie pojawiają się same. - Jedynie kilka procent firm, w które zainwestowaliśmy, zgłosiło się do nas samych - mówi K. Kulig.

Innova Capital lokuje kapitał w prywatne, rentowne przedsiębiorstwa. Jednorazowo może zainwestować 5-10 mln euro, a w przypadku większych transakcji ma zdolność syndykowania dużych kwot lub aktywnie wspomaga pozyskanie finansowania kredytem bankowym. To właśnie na dużych inwestycjach zamierza skoncentrować się w 2002 r. Chce przy tym wykorzystać także inne niż dotychczas instrumenty. Jednym z nich będą być może obligacje zamienne.

- Osiągnięta przez nas stopa zwrotu na kapitale wynosi 51%. Spodziewamy się, że wynik ten pogorszy się jednak w obecnych warunkach makroekonomicznych - zapowiedział wczoraj Artur Cąkała. Minimalna stopa zwrotu, jakiej oczekują inwestorzy lokujący swoje środki za pośrednictwem Innowy, wynosi 25-30%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama