- Układ z wierzycielami ma zapewnić stabilność spółki w przyszłości, a nie przedłużyć jej życie o rok. Zarząd proponuje redukcję o 40% zobowiązań oraz zwróci się z ofertą konwersji na akcje kolejnych 35% długów - powiedział PAP Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu.
Zarząd spółki chciałby objąć układem ok. 610 mln zł zobowiązań. Poza propozycją ich 40-proc. redukcji, firma zabiega o możliwość spłaty długów w ciągu pięciu lat, po rocznej karencji. Na koniec III kwartału zobowiązania bilansowe Stalexportu wynosiły 680 mln zł, a pozabilansowe (głównie gwarancje i poręczenia) - ok. 550 mln zł.
Stalexportowi zależy na jak najszybszym zamknięciu układu, jednak - zdaniem dyrektora Cywińskiego - procedury mogą nie pozwolić na zatwierdzenie go do końca pierwszego kwartału. Bardziej prawdopodobny jest kwiecień br. Zarząd spółki spodziewa się już w tym roku stabilizacji przychodów na poziomie z 2001 r., co ma jej pozwolić na spłatę zobowiązań układowych od 2003 r. Przewiduje także, że wynik finansowy za 2001 r., przy przychodach w wysokości ponad 1 mld zł, nie będzie gorszy od tego po trzech kwartałach. Przypomnijmy, że spółka poniosła w tym czasie 12,3 mln zł straty netto.
Stalexport chce w coraz mniejszym stopniu korzystać z kredytów krótkoterminowych na finansowanie bieżącej działalności. - Szacujemy, że w latach 2002-2007 kredyty te powinny wynosić ok. 150 mln zł rocznie, tj. o 50 mln zł mniej niż pod koniec 2001 r. - powiedział dyrektor Cywiński. Spółka zamierza kontynuować sprzedaż zbędnych aktywów nie związanych z działalnością handlową.
- Dwóch zagranicznych inwestorów zainteresowanych jest zakupem zakładu wyrobów walcowanych Huty Ostrowiec, który można wydzielić. Nie chcemy jednak działać wbrew woli lokalnych władz, które interesują się przejęciem całej huty. Dlatego złożyliśmy propozycję sprzedaży 67-proc. pakietu jej akcji Miejskiej Energetyce Cieplnej - powiedział dyrektor Cywiński.