"Wszystko wskazuje na to, że działania BRE Banku zmierzają do wypracowania strategii mającej na celu restrukturyzację Elektrimu i przyrost jego wartości. Takie działanie będziemy popierać, łącznie z poparciem wymiany rady nadzorczej podczas najbliższego NWZA Elektrimu" - powiedział PAP Klinkosz, który jest jednocześnie członkiem RN Elektrimu. We wtorek BRE Bank, wraz z innymi akcjonariuszami spółki Elektrim, złożył do zarządu Elektrimu wniosek o zwołanie pomiędzy 13 a 15 lutego NWZA spółki w celu wyboru rady nadzorczej w głosowaniu grupami. W porządku obrad przewidziano także wybór przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady nadzorczej Elektrimu. Jednocześnie wnioskodawcy zwrócili się do zarządu spółki o powstrzymanie się do czasu NWZA od dysponowania ważnymi aktywami Elektrimu. "Elektrimowi była potrzebna duża inwestycja kapitałowa i duży bank, który chciałby ulokować środki i zrestrukturyzować spółkę" - powiedział Klinkosz. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz restrukturyzacji to pozbycie się przez Elektrim udziałów w Elektrimie Telekomunikacja (ET) i wycofanie się z branży telekomunikacyjnej, a skoncentrowanie się na energetyce. "Elektrim nie ma koniecznego doświadczenia w telekomunikacji i dlatego poprzemy zmiany w Elektrimie, zakładające skoncentrowanie się Elektrimu na energetyce" - powiedział. Klinkosz uważa, że pozyskane przez Elektrim środki ze sprzedaży udziałów w ET spółka powinna przeznaczyć na wykup obligacji o wartości 480 mln euro. Natomiast reszta powinna zostać przeznaczona na sfinansowanie rozwoju części energetycznej konglomeratu. Na początku tygodnia wiceprezes Elektrimu Jacek Walczykowski powiedział, że wartość będących w posiadaniu Elektrimu 49 proc. udziałów w ET to około 800 mln euro. Klinkosz poinformował, że po sprzedaży części akcji w rękach Chemii Polskiej znajdują się akcje stanowiące około 4 proc. kapitału zakładowego i głosów na WZA Elektrimu. Wojciech Kądziołka (PAP)