Zgodnie z programem opcji menedżerskiej, członkowie zarządu Mennicy w listopadzie 2001 r. i w grudniowej ofercie dodatkowej objęli łącznie prawie 2% kapitału spółki. Płacili za walory cenę o ok. 50% niższą od ówczesnego kursu giełdowego. Menedżment sprzedając objęte ponad miesiąc temu akcje Mennicy po cenie zbliżonej do obecnej wyceny rynkowej (wczoraj kurs spadł o 3,3%, do 31,9 zł) zarobiłby ponad 2,1 mln zł. Ze względu jednak na małą płynność walorów (średni wolumen za ostatnie dwa tygodnie nie przekracza 1 tys. sztuk) duża podaż papierów mogłaby przyczynić się pogorszenia notowań.
- Członkowie zarządu generalnie nie planują w najbliższym czasie wyprzedaży akcji serii D. Nie należy się więc spodziewać dzisiaj ogromnej podaży papierów z naszej strony. Nie mogę jednak wykluczyć, że ktoś zdecyduje się na sprzedaż małego pakietu - powiedział PARKIETOWI Dariusz Kucel, dyrektor ds. finansowych i członek zarządu Mennicy.
Na początku stycznia o zmniejszeniu udziałów w Mennicy z blisko 25% do 21,3% poinformowała spółka Multico (powiązana ze Zbigniewem Jakubasem). Ze sprzedaży akcji pod koniec 2001 r. spółka ta pozyskała ponad 8 mln zł. Niewykluczone że od razu przeznaczyła te środki na zakup akcji Elektrimu. Zarówno Z. Jakubas, jak i Multico są w koalicji z BRE, które zażądało zwołania NWZA tego holdingu. Przypomnijmy, że BRE posiada ponad 11,5% akcji Mennicy, które - zdaniem analityków - są zaparkowane przez Multico. Największym akcjonariuszem spółki z prawie 42-proc. pakietem walorów jest nadal Skarb Państwa.