Reklama

Nieudany atak na 1500 pkt.

Mimo dużej aktywności inwestorów zagranicznych, niechęć do kolejnych większych zakupów ze strony krajowych instytucji nie pozwoliła na osiągnięcie w piątek przez WIG20 poziomu 1500 pkt. - twierdzą analitycy. Po 0,85-proc. wzroście indeks ten zatrzymał się na 1464,1 pkt. i zawdzięcza to dużemu popytowi na akcje banków, na czele z Pekao SA. Rynek był relatywnie wąski, co wywołuje obawy, że korekta jest coraz bliższa.

Publikacja: 26.01.2002 06:47

Handel ograniczył się w piątek praktycznie tylko do akcji banków oraz PKN Orlen. Dzięki nim indeks WIG20 wzrósł przejściowo do 1482,44 pkt. Inwestorzy wyraźnie pozwolili natomiast odetchnąć innym lokomotywom ostatnich wzrostów, czyli firmom informatycznym i telekomunikacyjnemu potentatowi TP SA (0,6-proc. spadek kursu). W konsekwencji nieznacznie zostały przecenione akcje ComputerLandu, ComArchu i Softbanku. Indeks TechWIG spadł o 0,82%, do 709,34 pkt. W gronie banków na minusie sesję zakończył natomiast tylko Kredyt Bank (-0,3%), a bez zmian zakończyły się notowania ING BSK. Z kolei napływ na giełdę nowych walorów BIG-BG nie tylko zaowocował wzrostem obrotów do 34,5 mln zł, ale zakończył się również 7,6-proc. zwyżką ich ceny. O 4,8% wzrosła także cena akcji BZ WBK, ale od początku sesji klasą dla siebie był Pekao SA, którego walorami handlowano już nawet po 110 zł (na zamknięciu 5,1-proc. wzrost, do 104,5 zł). Wartość obrotów akcjami banku przekroczyła 82 mln zł.

Zdecydowanym liderem był pod tym względem PKN Orlen, na którym obroty przekroczyły 100 mln zł - kurs wzrósł o 1,8%. Łączna wartość obrotów przekroczyła 390 mln zł. Zdaniem analityków, wskazuje to jednoznacznie, że w przypadku Pekao mieliśmy do czynienia w piątek z popytem nie do zaspokojenia, a w PKN Orlen - z wyjątkowo dużą podażą.

- Wygląda na to, że niektóre krajowe instytucje zdecydowały się zrealizować część zysków z inwestycji w PKN Orlen. Widać także, że są już one przeważone akcjami i dlatego nie przystępowały do kolejnych poważnych zakupów. Inicjatywę przejęła natomiast zagranica i to teraz ona będzie dyktowała warunki na najbliższych sesjach. Wiele zależy zatem od koniunktury na największych światowych parkietach. Co do korekty, to byłaby ona teraz pożądana. Efekt stycznia został zrealizowany modelowo i mam wrażenie, że gdy tylko swoje portfele poukładają także zagraniczni inwestorzy, to schłodzenie stanie się faktem - powiedział PARKIETOWI zarządzający w jednym z OFE.

Według Sebastiana Buczka, doradcy inwestycyjnego w ING BSK IM, obecna wycena wielu spółek znacznie przewyższa ich wartość fundamentalną, co powinno sugerować rychłe nadejście korekty. Niemniej przy tak płytkim rynku, na którym jest zbyt wiele pieniędzy i zbyt mało możliwości, by je zainwestować, nie musi to być takie oczywiste.

- Mamy ciągle rynek typowy dla hossy. Naturalne są też w tej sytuacji sesje, gdy inwestorzy wybierają jedną grupę walorów, by w kolejnych dniach zainteresować się inną. Inwestorzy zagraniczni są bardzo aktywni już od kilku tygodni, co wskazuje, że nastąpiło jednak przesunięcie środków na emerging markets naszego regionu. W piątek wybierali oni banki, bo dyskontują już prawdopodobieństwo poprawy przez nie wyników oraz spodziewają się, że integracja Polski z Unią Europejską może nastąpić już nawet w 2004 roku - powiedział PARKIETOWI Sebastian Buczek.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem, kubłem zimnej wody dla wszystkich mogą być dopiero wyniki spółek za ostatni kwartał ub.r.

Artur Zaręba, makler CA IB Securities, uważa jednak, że nawet jeżeli będą one bardzo słabe, to nie zaskoczą inwestorów.

- Nikt nie oczekuje, że w tak trudnym roku czwarty kwartał mógł być dobry. Niemniej korekta w najbliższych dniach jest bardzo prawdopodobna. W średnim terminie WIG20 pokona jednak zapewne granicę 1500 pkt., a liderem kolejnych fal wzrostowych może być ponownie sektor IT, który w piątek był w defensywie - podsumował Artur Zaręba.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama