Reklama

DT czeka na Wiedeń

Vivendi sprzeda swoje udziały w Elektrimie Telekomunikacja Deutsche Telekom lub jakiemuś bankowi albo też Vivendi odkupi od Elektrimu wszystkie udziały w ET - to według analityków dwa możliwe scenariusze wypadków, których ciągle nie można wykluczyć. Informację o tym, że francuski koncern chce sprzedać 51% udziałów w ET, do którego należy 49% akcji Polskiej Telefonii Cyfrowej, po raz kolejny potwierdził piątkowy "Financial Times".

Publikacja: 26.01.2002 07:03

Według "FT", działający w imieniu Vivendi francuski bank inwestycyjny Lazard zwrócił się już z ofertą sprzedaży do kilku potencjalnych nabywców. Rzecznik prasowy Lazard potwierdził, że bank wykonuje dla Vivendi czynności związane z Elektrimem, ale nie chciał sprecyzować, czy dotyczą one właśnie przygotowania do sprzedaży udziałów w ET. Od komentarza na ten temat uchylili się także przedstawiciele koncernu.

- Spekulacje na temat możliwych zmian w akcjonariacie ET trwają już od dłuższego czasu. I na tym etapie ciągle nie można wykluczyć żadnego z dwóch prawdopodobnych rozwiązań.Po pierwsze, Vivendi może rzeczywiście szukać chętnych na swoje udziały w ET i w tym przypadku grono potencjalnych nabywców zawęża się do dwóch podmiotów - Deutsche Telekom lub banku występującego w roli pośrednika. Przy czym mógłby nim być praktycznie tylko BRE. Co do Deutsche Telekom, to z kolei nie oczekiwałbym, że będzie on skłonny do zamknięcia negocjacji w tej sprawie przed rozstrzygnięciem kwestii spornych przed sądem arbitrażowym w Wiedniu. Z tego samego powodu do gry na pewno nie włączy się natomiast żaden inny światowy operator telekomunikacyjny. Po drugie, Vivendi może odkupić udziały Elektrimu w ET. I otwarte pozostaje wówczas pytanie, czy zrobiłby to tylko po to, by odsprzedać je następnie DT, czy po to, by dalej operować w tej branży. Pomimo że wykracza ona poza podstawową działalność francuskiego koncernu, to wcale nie stoi on w niej na straconej pozycji - powiedział PARKIETOWI Jacek Radziwilski, analityk Deutsche Banku.

Także według Magdaleny Łapsy z CDM Pekao SA, kluczowy dla rozwoju wypadków będzie właśnie werdykt wiedeńskiego sądu arbitrażowego.

- Nikt nie zdecyduje się odkupić od Vivendi udziałów w ET tak długo, jak długo będzie istniało prawdopodobieństwo, że Deutsche Telekom może przejąć PTC po wartości księgowej. Z kolei Vivendi, dysponując 51-proc. udziałem w ET, nie musi skorzystać z prawa pierwokupu pozostałej części, bo i tak ma kontrolę. Uczyniłby to tylko wówczas, gdyby było jasne, że może dalej bez żadnych potencjalnych konsekwencji odsprzedać już 100% ET i jest chętny do przejęcia całego pakietu - stwierdziła Magdalena Łapsa.

Jej zdaniem, o obecnym układzie sił w Elektrimie można będzie powiedzieć więcej po najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej (z informacji PARKIETU wynika, że odbędzie się ono 30 stycznia br.).

Reklama
Reklama

- Jego przebieg i ewentualne decyzje o zmianach w zarządzie powinny przybliżyć odpowiedź na pytanie, czy Vivendi osiągnęło porozumienie z BRE, czy też nie - podsumowała Magda Łapsa.

W piątek prawnicy BRE, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, złożyli wniosek o upoważnienie akcjonariuszy Elektrimu domagających się zwołania NWZA (oprócz BRE są w tej grupie m.in. Zbigniew Jakubas i Ryszard Opara - łącznie kontroluje ona ponad 20% akcji Elektrimu) do wyznaczenia wcześniejszego terminu walnego aniżeli podała spółka (zwołała NWZA na 25 maja br.).

Tymczasem kurs akcji Elektrimu spadł na ostatniej sesji mijającego tygodnia o 1,4% (obroty przekroczyły 9 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama