Mennica co rok podpisuje kontrakty z Narodowym Bankiem Polskim na produkcję monet. Wartość tegorocznej umowy jest jednak o 7% niższa od tej, która obowiązywała w 2001 r. - Na produkcję monet mamy stałe zlecenia, o wysokości których decyduje NBP. Głównym źródłem naszych przychodów jest jednak przetwórstwo metali. Dostarczamy m.in. katalizatory dla przemysłu azotowego oraz farby bazujące na złocie i inne komponenty dla przemysłu szklarskiego - powiedział PARKIETOWI Dariusz Kucel, dyrektor ds. finansowych i członek zarządu Mennicy. Dodał, że ze względu na niższe tempo wzrostu polskiej gospodarki oraz pogorszenie sytuacji na rynku metali wyniki spółki za 2001 r. nie będą zachwycające. - Będą one gorsze od wcześniej oczekiwanych przez zarząd. Szczegółów na razie nie mogę ujawnić - powiedział dyrektor Kucel. Nie chciał zdradzić, jakich wyników za 2001 r. spodziewał się zarząd spółki kilka miesięcy temu.
W 2000 r. Mennica przy przychodach w wysokości prawie 200 mln zł zarobiła blisko 30 mln zł netto. Firma nie ma szans na powtórzenie tak dobrego wyniku finansowego w 2001 r. Narastająco po trzech kwartałach ub.r. sprzedaż spółki wynosi 165,5 mln zł, a jej zysk netto - 15,6 mln zł. Jeżeli w ostatnim kwartale tak jak w 2000 r. Mennica poniesie stratę (wówczas było to 230 tys. zł, to wynik za cały 2000 r. jeszcze spadnie.
Mennica kilka procent przychodów osiąga również ze sprzedaży eksportowej. Produkuje m.in. monety dla takich państw, jak Białoruś i Kirgizja. Spółka podpisała również kontrakt na bicie krążków do euro. - Nie ujawniliśmy wartości tej umowy. Kontrakt nie jest duży, ale ma dla nas ogromne znaczenie prestiżowe. Dzięki niemu będziemy w przyszłości przygotowani do produkcji polskiego euro - powiedział dyrektor Kucel. Dodał, że w tym roku Mennica ma już zapewnione bicie monet cypryjskich i izraelskich.