W czasie środowej telekonferencji z analitykami prezes TPSA, Marek Józefiak, powtórzył, że firma jest zdeterminowana, by zrealizować długo odkładany program restrukturyzacji, który zakłada redukcję zatrudnienia i znaczne oszczędności.
Rynek obawiał się, że niedawna niespodziewana dymisja odpowiedzialnego za finanse TPSA George'a Storożyńskiego oznaczać może odwrót od koncepcji redukcji kosztów, a więc i zatrudnienia. Obawy te doprowadziły do spadku kursu TPSA.
TPSA zapowiedziała w środę, że w 2002 roku z grupy odejdzie 11 tysięcy pracowników, po tym jak w zeszłym roku zatrudnienia obniżyło się o 12 procent do 60.100 osób.
Józefiak podtrzymał zapowiedzi, że jego firma, posiadająca niemal 95 procent rynku telefonii stacjonarnej, znacząco ograniczy inwestycje i będzie starała się utrzymywać pod kontrolą zadłużenie. W ciągu trzech lat TPSA ma przeznaczyć na inwestycje 13 miliardów złotych.
"Spodziewamy się następnego trudnego roku dla telefonii stacjonarnej, ale w dalszym ciągu przewidujemy dynamiczny rozwój telefonii komórkowej oraz Internetu i transmisji danych" - powiedział Józefiak.