Inwestorzy dość pozytywnie zareagowali na środową telekonferencję
zarządu TP SA. Akcje spółki zyskały 1,7% przy spadku WIG20 o 1,4%.
Zdaniem analityków CS First Boston, papiery naszego narodowego
operatora telekomunikacyjnego są niedowartościowane.
Według analityków, dane zaprezentowane przez zarząd podczas telekonferencji, dotyczące m.in. skali planowanej redukcji zatrudnienia oraz wartości nakładów inwestycyjnych w latach 2002-2004, były zgodne z oczekiwaniami rynku. Bertrand Le Guern, członek zarządu Telekomunikacji Polskiej, poinformował, iż zatrudnienie w grupie TP SA na koniec 2001 r. wyniosło 60,1 tys. (z czego 57,8 tys. pracowało w firmie-matce). W 2002 r. spółka planuje zwolnić ok. 11 tys. osób. Do 2004 r. TP SA chce ograniczyć zatrudnienie tak, by liczba łączy przypadających na jednego zatrudnionego wynosiła 300 (obecnie ok. 181).